W swej wyjątkowej…

W swej wyjątkowej bezczelności, Instytut Pamięci Narodowej wzywa władze Warszawy, by zignorowały wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego i pozostawiły narzucone przez instytut nazwy ulic.

W rzewnym apelu domaga się IPN, by „przez wzgląd na ojczystą historię, przelaną na ulicach miasta krew w walce o wolną i niepodległą Polskę, w imię szacunku dla Godła i barw narodowych – nie przywracano symboli zniewolenia”

Poważnie, teraz mają czelność o cokolwiek apelować! A gdy do nich przez lata apelowano, by nie znieważali postaci zasłużonych dla polskiej historii, by nie niszczyli miejsc pamięci narodowej, by nie demolowali obiektów upamiętniających walkę wyzwoleńczą, IPN żadnych apeli słuchać nie chciał!

No dobrze, panowie IPN-owcy, tradycyjnie obnażymy Waszą podłość i deprawację. Pokażmy może o jakie to „symbole zniewolenia” Wam chodzi i z kim Wy tak naprawdę walczycie.

To, co widzicie na załączonym zdjęciu, to lista 50 ofiar pierwszej publicznej egzekucji, jaką przeprowadzili hitlerowcy w okupowanej Warszawie.

Osiem widocznych tam i podkreślonych przez nas na czerwono nazwisk zostało przez IPN uznanych za … „symbole zniewolenia” i obłożonych ustawową infamią. IPN żądał zakazu upamiętniania tych nazwisk w przestrzeni publicznej. Ulice ich imienia zniknąć miały na żądanie IPN-u z mapy Warszawy.

Tak wygląda ta walka IPN-u z „symbolami zniewolenia”! Funkcjonariusze IPN-u stoją dziś dokładnie tam, gdzie 75 lat temu stali zbrodniarze z gestapo. I najwyraźniej doskonale się w tym miejscu czują.
Źródło: Przywróćmy Pamięć o Patronach Wyklętych
#historia #historiapolski #warszawa #ipn #nsa #dekomunizacja #neuropa #4konserwy