TAJEMNICZA ŚMIERĆ NATALIE…

TAJEMNICZA ŚMIERĆ NATALIE WOOD

Urodzona w San Francisco (w roku 1938) Natasza Nikołajewna Zacharenko, córka rosyjskich imigrantów, nie miała łatwego dzieciństwa. Apodyktyczna matka prowadziła kilkuletnią dziewczynkę na każde przesłuchanie. Szybko objawił się talent Nataszy. W wieku 9 lat stała się znana jako Natalie Wood, wschodząca gwiazdka Hollywood. Trzy nominacje do Oskara uczyniły z niej wielką aktorkę, a takie filmy jak „Buntownik bez powodu” (1955) i „West Side Story” (1961) na trwałe zapisały się w historii kina. Ten sukces pozwolił przetrwać jej rodzinie.

W miłości miała mniej szczęścia. Już samo wejście w dorosłość było dla niej traumatyczne, gdyż jako 15-latka została zgwałcona przez wielką gwiazdę ówczesnego kina Kirka Douglasa, który tym samym stał się jej pierwszym mężczyzną. Matka obawiając się, że skandal może zniszczyć karierę Natalie, wymusiła na córce milczenie. Sławny aktor nigdy nie odpowiedział za swój czyn.

Potem nie było lepiej. O jej małżeństwach i rozwodach rozpisywała się prasa. Jej ostatnim mężem został Robert Wagner, jako aktor uwielbiany, jako człowiek szalenie apodyktyczny i zazdrosny. Było to ich drugie małżeństwo, tym samym jej pierwszy mąż został trzecim. To właśnie z nim spędziła ostatni listopadowy weekend 1981 roku na jachcie „Splendour” w pobliżu wyspy Catalina, niedaleko Los Angeles. Towarzyszył im aktor Christopher Walken, z którym wówczas Natalie kręciła film „Burza mózgów”.

To, co wydarzyło się wtedy na jachcie do dziś pozostaje jedną z najmroczniejszych zagadek Hollywood. Wspólna impreza, podszyta alkoholem, lekami uspokajającymi, przemocą i zazdrością doprowadziła do tajemniczej śmierci Natalie Wood.

29 listopada 1981 roku, krótko przed północą, Wagner ostro pokłócił się z Walkenem. Powodem awantury miała być Wood, którą mąż podejrzewał o romans z kolegą z planu. Kilka minut później 43-letnia aktorka zniknęła z pokładu w tajemniczych okolicznościach, wraz z nią zginęła szalupa ratunkowa. Jej ciało, dryfujące w pozycji pionowej z twarzą zanurzoną pod wodą, znaleziono kilka godzin później.

Kobieta ubrana była jedynie w koszulę nocną, skarpetki i puchową kurtkę.Według oficjalnej wersji śmierć aktorki uznano za „nieszczęśliwy wypadek”. Pijana aktorka miała wpaść do wody podczas próby dostania się do nadmuchiwanej łódki. Nie było świadków tego wydarzenia, gdyż wszyscy uczestnicy imprezy, łącznie z kapitanem jachtu Dennisem Davernem, spali w swoich kajutach. Śledztwo zamknięto, wątpliwości pozostały.

Przełom w sprawie nastąpił w roku 2011, gdy podczas wywiadu telewizyjnego, kapitan przyznał się, że tamtego tragicznego dnia skłamał podczas przesłuchania. Nie powiedział, że po awanturze z Walkenem, agresywny Wagner ostro kłócił się z żoną na pokładzie. Gdy Davern wyszedł do nich, aktor stał już sam. Powiedział tylko, że Natalie zniknęła. Nie próbował szukać żony, a także zabronił kapitanowi oświetlenia wody i powiadamiania służb o wypadku.

Pierwszy meldunek Wagner nadał dopiero po 90 minutach od wypadku. Na jego kapitan zataił prawdę na temat ostatnich chwil życia Natalie Wood. Policja z Los Angeles natychmiast wznowiła śledztwo. Po 30 latach śledczy ponownie przyjrzeli się dowodom i raportowi z sekcji zwłok aktorki.

Okazało się, że istnieją przesłanki, aby uznać śmierć Natalie nie za wypadek, ale za morderstwo. Nowy raport koronera, stwierdził ponad wszelką wątpliwość, że na ciele aktorki znaleziono ponad dwadzieścia świeżych siniaków na nadgarstkach, twarzy i kolanach oraz zadrapania na szyi i czole. Oznaczało to, że Wood przed utonięciem została napadnięta. Nie było żadnych śladów stężenia pośmiertnego (które zwykle powstaje w czasie od 2 do 4 godzin po zgonie), za to treść jej żołądka wskazywała, że Natalie zmarła około północy, potwierdzając słowa kapitana o półtoragodzinnym opóźnieniu z powiadomieniem o wypadku. Na podstawie zbadanego poziomu moczu uznano, że aktorka była nieprzytomna zanim wpadła do wody.

Koroner Thomas Noguchi stanowczo wykluczył, że przyczyną śmierci mogło być utonięcie lub hipotermia. Również Dennis Davern oskarżał o morderstwo Wagnera, który najpierw zmieniał swoją wersję wydarzeń, a potem uparcie milczał. Niedługo po tym policja opublikowała 10-stronicowy dodatek do raportu z autopsji, który ostatecznie wykluczył ustalenia śledczych sprzed 30 lat. Zmieniono w nim przyczynę śmierci z „wypadku” na „wypadek oraz inne nieokreślone czynniki”.

Roberta Wagnera nie postawiono nigdy w stan oskarżenia, jednak kilka razy biuro szeryfa hrabstwa Los Angeles wzywało go do złożenia nowych wyjaśnień. Aktor za każdym razem odmawiał. Również Christopher Walken, obecny na jachcie tamtej nocy, do dziś twierdzi, że nic nie słyszał i nic nie widział. Lena Wood, siostra Natalie, wciąż walczy o prawdę. Na razie bezskutecznie…

#wmrokuhistorii #historia #hollywood #smierc #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #usa #kobiety #ameryka #ciekawostkihistoryczne