#przegryw #historia #studbaza…

#przegryw #historia #studbaza #polska
Miraski, do końca semestru muszę oddać coś na kształt próbnej pracy licencjackiej nt. historii Rzeczpospolitej, a raczej jakiegoś danego zagadnienia. Wybrałem temat o powstaniu styczniowym. Zacząłem szukać w źródłach i co odkryłem? W jednym z wykładów usłyszałem, jakoby powstanie nie wybuchłoby, gdyby nie panująca w Warszawie w roku 1830 swoista alkoholowa prohibicja. Mianowicie- całym handlem alkoholem zarządzał wówczas niejaki Newachowicz, który narzucał ceny jakie tylko chciał. Były one tak wysokie, że biedoty po prostu nie było stać na ten alkohol.
Tak więc gdy podczas nocy listopadowej podoficerowie zaczęli strzelać do Moskali, szlachta i burżuazja zamknęła się w domach i przeczekała całe zamieszanie. Biedota tymczasem rzekomo na hasla patriotyczne ruszyła wraz z powstańcami na arsenał. Ale jak słusznie zauważył Grzegorz Braun, oprócz arsenału rozbito wówczas także skład wódki. Zacząłem szukać na ten temat informacji w archiwach internetowych i co odkryłem?
Julian Ursyn Niemcewicz, a więc adiutant kościuszki pisał w swym pamiętniku:

Opór zbyt mały; krzyk: Moskale rżną Polaków« podwaja
od wagę; otwierają się żelazne podwoje, wciska się lud, wyrzu-
cają na ulicę broń, kazdy ją chwyta; spokojny nawet przymu szony, by ją braI. Niedosyć, jakgdyby zapał potrzebowal być
powiększonym, napada lud prosly na szynkownie, zabiera
z niej
wódkę, skład niezmierny wódki Newachowicza zrabowany,
wytaczano kufy
z gorzałką.. Kazdy do woli czerpie, wkrótce
kilkadziesiąt tysięcy ludzi pijanych. Krzyki, wołania, strzelania
napełniają miasto całe.
I ma rację- bo przecież każdy podręcznik za powód powstania uznaje łamanie przez cara konstytucji i ograniczanie wolności słowa. Tylko zastanówmy się, jak taka biedota, a więc prości ludzie byli uświadomieni politycznie? Nijak, myśleli w większości, że konstytucja to imię żony księcia Konstantego. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zamierzam napisac, że całe powstanie zakończyłoby się po godzinie rozstrzelaniem tych podoficerów, a ludzie rozeszliby się do domów, gdyby nie to, że biedota z warszawskich ulic, w tym także bezdomni i kurwy rzucili się na darmowy alkohol. Albo wyrzucą mnie za to z uczelni, albo dostanę 5 XDD Poniżej fragment pamiętnika Niemcewicza. Przedostatni akapit jest bardzo ciekawy.

Uuuch, jak ja kocham takie historyczne śledztwa (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)ง