Podróżnicy w czasie i…

Podróżnicy w czasie i eksperymenty doktora Smiertina

Na terenie dzisiejszej Ukrainy w czasach tzw. „Wielkiego Głodu” działał pewien znachor który zasłynął wśród mieszkańców wioski Fedorivka skutecznym podtrzymywaniem przy życiu skrajnie wygłodzonych ludzi. Mężczyzna kazał na siebie mówić doktor Smiertin i jak głoszą podania pojawił się „znikąd”, pewnego dnia po prostu przyszedł od strony lasu i zajął starą chatę na skraju wioski.
Znachor stosował coś co miejscowi określali jako „maszyna do grzmotów” („громовая машина”). Urządzenie wielkości dużej szafy znajdujące się w jego domu wytwarzało ładunki elektryczne o niespotykanej sile. Nieznający elektryczności wieśniacy początkowo bali się wynalazku, jednak kolejne uratowane od głodu osoby udowadniały że coś jest na rzeczy. Mieszkańcy wchodzili do maszyny doktora wychudzeni i skrajnie wycieńczeni, a wychodzili rześcy i odżywieni. Świadkowie mówili o niespotykanych wręcz przypadkach niemal martwych już ludzi podtrzymanych przy życiu.
Sami uczestnicy eksperymentów często przez kilka dni byli oszołomieni, porozumiewali się krótkimi słowami, bełkocząc, a gdy dochodzili do siebie nie potrafili powiedzieć co się z nimi działo w środku maszyny. Niektórzy mówili jedynie że mieli widzenia ludzi ubranych na biało i świecących pojemników.
Wieści o uzdrowicielu rozeszły się poza wioskę, wobec czego zaczęło do niej napływać coraz więcej osób z zewnątrz, co nie spodobało się doktorowi. Gdy do osady przybył moskiewski dziennikarz Anton Lebiediew i zaczął dokumentować sytuację, Smiertin uciekł zabierając ze sobą osobliwą szafę.
Choć nie ma żadnego wytłumaczenia tych wydarzeń, do dziś doktor Smiertin jest wspominany przez potomków ludzi których ocalił od śmierci głodowej.
Do dziś zachowało się niewiele zdjęć Lebiediewa z wioski. Poniżej ojciec rodziny który został uratowany przez doktora.

#historia #historiajednejfotografii #kononowicz