Ostatnie ataki na…

Ostatnie ataki na „rasistowskie” pomniki utwierdzają mnie tylko w przekonaniu, że BLM to nie tyle ideologia, co pewien rodzaj para-religijnej sekty, która proste umysły próbują zapełnić egzystencjalną pustkę. Lewicowi neofici w religijnym amoku na rozkaz swoich kapłanów próbują zniszczyć wszystkie symboliczne pomosty między starym światem, dla nich miejscem pełnym zepsucia grzechu, który powinien zostać na wieki zapomniany.

To absolutnie nic nowego. W XI wieku najeżdżający Bliski Wschód tureccy neofici próbowali zniszczyć bizantyńskie kościoły i mozaiki, a kilkaset lat wcześniej chrześcijańscy neofici dewastowali antyczne posągi i monumenty [pic rel].

I dlatego właśnie nie można uważać sekty BLM za pogląd taki sam jak liberalizm, socjaldemokracja czy tam nacjonalizm. Dogmaty o świętym męczeństwie G. Floyda czy systemowym rasizmie w USA są raczej porównywalne do dogmatów o niepokalanym poczęciu Maryi z Nazaretu czy islamskiego nieba, w którym wszyscy będą mówić po arabsku.

Oczywiście nie trzeba chyba wspominać, że po okresie dewastacji dorobku starego świata przez religijnych fanatyków zazwyczaj następuje długi okres ciemnoty i regresu…

#usa #protest #4konserwy #neuropa #historia