Nie ma podpisu, ale chyba SS…

Nie ma podpisu, ale chyba SS Normandie (albo później Lafayette) gdzieś w pobliżu nowojorskiego doku, USA 1943

„Załogę stanowiło 120 osób pokładowej, 188 maszynowej, 974 hotelowej, kuchennej, służby zdrowia i innych. Na jej czele stało dwóch kapitanów (tylko jeden był dowódcą) i 64 oficerów. Kabiny pasażerskie dzieliły się na pięć klas: „de grande luxe”, „de luxe”, I, II („turystyczną”) i III. W trzech najwyższych klasach były 473 kabiny, 219 w turystycznej i tylko 102 w trzeciej. Prawie wszystkie kabiny miały łazienki. Instalacja wodna statku umożliwiała maksymalne zużycie godzinowe 42 ton wody gorącej, 100 ton wody zimnej i 300 ton wody sanitarnej. Do instalacji było podłączonych 320 wanien, 555 natrysków, 1900 umywalek i 842 węzły sanitarne (w tym zestawieniu nie uwzględniono pralni i kuchni pokładowej)[6].

Wielka sala jadalna I klasy miała 86 m długości, 14 m szerokości i 9,5 m wysokości. Jej oświetlenie zapewniało 12 lamp w kształcie szklanych piramid. Ich światło odbijało się w ścianach wyłożonych szkłem kryształowym rżniętym i szlifowanym w różne wzory, co dawało efekt feerie lumineuse. Strop sali wyłożony był pozłocistymi kasetonami, również podświetlonymi, a jej wystrój uzupełniały liczne rzeźby i płaskorzeźby z brązu[7].

Zgodnie z tradycją kuchni francuskiej również na pokładzie liniowego flagowca floty francuskiej położono olbrzymi nacisk na jakość usług kulinarnych. Załoga kuchenna składała się z szefa kuchni i jego trzech zastępców, 72 kucharzy-specjalistów, 76 pomocników kucharzy, 12 piekarzy, 12 cukierników, 3 lodziarzy oraz 8 wędliniarzy i rzeźników. Elektryczna kuchnia centralna statku wraz z przyległościami zajmowała kubaturę rzędu 2000 m² i była w stanie wydawać 4100 głównych posiłków, przyrządzanych przy 32 piecach i 56 stanowiskach do gotowania. Kuchnia statku zużywała do 660 kW/godz. energii elektrycznej. Załogę statku obsługiwała oddzielna kuchnia, przewidziana na 1300 osób[8].

Statek miał też szpital na 50 łóżek z salą operacyjną, pomieszczeniami zabiegowymi, laboratorium i apteką, a nawet chłodzoną kostnicą. Znajdowały się na nim również kino-teatr na 380 miejsc, drukarnia wydająca dziennik statkowy, jadłospisy i programy przedstawień, salony fryzjerskie i kosmetyczne, szereg sklepów z pamiątkami, słodyczami, galanterią, kwiaciarnia i księgarnia. W czołowej części nadbudowy mieściła się palmiarnia, a w jego głębi dwa kryte baseny”

„Żywot „Normandie” był krótki. We wrześniu 1939 roku, na wieść o wybuchu wojny, Amerykanie zatrzymali statek w porcie nowojorskim. Po upadku Francji rząd Stanów Zjednoczonych internował załogę, zaś 12 grudnia 1941 roku zarekwirował transatlantyk i przekazał go US Navy celem przekształcenia w transportowiec dla wojska[11].

Po południu 9 lutego 1942 roku podczas przebudowy na transportowiec wojenny w porcie nowojorskim na statku wybuchł wielki pożar. Z powodu nieumiejętnie prowadzonej akcji gaśniczej, do kadłuba transatlantyku dostały się duże ilości wody, które na skutek działania efektu powierzchni swobodnej spowodowały utratę stateczności i przewrócenie się statku na burtę[12].

Oficjalnie za możliwe przyczyny pożaru uznano zaniedbania i partactwo podczas przebudowy[c]. Dopatrywano się też ataku dywersantów niemieckich bądź sabotażu agentów francuskiego rządu Vichy. Amerykański dziennikarz i pisarz Carl Sifakis uważa nawet, że podpalenie liniowca było dziełem amerykańskiej mafii[13], która miała w ten sposób obrazowo wykazać, że niepodzielnie panuje nad dzielnicami portowymi Nowego Jorku. Skłoniło to jakoby władze do podjęcia negocjacji z przebywającym w więzieniu bossem Luckym Luciano. Na skutek podjętej współpracy z wojskowymi, mafia zaczęła wspierać wysiłek wojenny w portowych dzielnicach Nowego Jorku, a Lucky Luciano został po wojnie ułaskawiony za „patriotyczną postawę”

Wiki
Galeria

#starszezwoje – blog ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #fotohistoria #historiajednejfotografii #statki #myrmekochoria