Kolejny raz pojawiają się te…

Kolejny raz pojawiają się te debilne teorie o tym, że to Niemcy świadomie lansują termin „polskie obozy”. Jak zwykle nie ma żadnych dowodów na potwierdzenie tych urojeń.
Kilka faktów na początek. Dr Anna Jagodzińska z Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN1 udzieliła PAP wywiadu, który we fragmentach przedrukowały różne gazety2. Badaczka próbowała odpowiedzieć na pytanie, kto, gdzie i kiedy pierwszy raz użył określenia „polskie obozy“ w odniesieniu do niemieckich obozów koncentracyjnych, które funkcjonowały na ziemiach okupowanej Polski. Jej zdaniem po raz pierwszy użyto je w jednej z publikacji prasowych w latach 50. XX w. RFN (autorka nie podaje tytułu). Następnie wskazywała, że użycie wtedy określenia
Oskarżanie kanclerza Adenauera o makiaweliczne plany zrzucenia na Polskę odpowiedzialności za nazistowskie zbrodnie, czemu miała służyć medialna akcja rozpisana na dziesiątki lat, muszą skłaniać do pytań o źródła takich twierdzeń. Głębokie przekonanie osób je formułujących to za mało. W przypadku dr Jagodzińskiej wychodzi na jaw elementarny brak wiedzy o biografii kanclerza i jego polityce historycznej. Warto więc przypomnieć jedno z przemówień kanclerza, które w ówczesnej Polsce przeszło – niestety – praktycznie bez echa (choć jego tłumaczenie wydrukowano w polskiej prasie).https://www.wykop.pl/link/4161235/czy-polskie-obozy-to-niemiecki-spisek/
#neuropa #historia #niemcy #polityka

Powered by WPeMatico