Kilka stron z Shigurui….

Kilka stron z Shigurui.

Wiele adaptacji; powieść, manga i anime. Opowieść o dwóch samurajach w czasach panowania Iemitsu Tokugawy. Opowiada historię jednego z wielu dojo po zjednoczeniu Japonii po bitwie pod Sekigaharą (1600). Dojo przewodzi stary mistrz miecza z czasów Sengoku i Azuchi-Momoyama. Jako, że opowiedział się po złej stronie na jego dojo spada gniew wpływowych ludzi. Opowieść o zmianie Japonii, okrucieństwie feudalnym, rywalizacji, dyscyplinie i w pewnym sensie epifanicznym pięknie. Ma znamiona Szekspirowskie, Kurosawa oraz XIX wiecznej prozy realizmu i naturalizmu. Nie dla wszystkich, ale jak kogoś interesuje przeczytanie czegoś innego, to warto zobaczyć, ale bardzo brutalnie jest. Seria ma sporo przebiegle wplecionej historii w sobie. Kiedyś pisałem szerzej

„Musimy się na chwilę zatrzymać nad historią. Wydarzenia w animacji toczą się w 1629, czyli prawie trzydzieści lat po słynnej bitwie pod Sekigaharą, która zupełnie zmieniła losy Japonii. Tokugawa przejmuje władzę pokonując Mitsunariego i ustanawia hegemonie swojego rodu. Co ma to wspólnego z Shigurui? Kogan prawdopodobnie opowiedział się po stronie Mitsunariego (nie jest to dosłownie wyrażone w serialu) w tym gigantycznym konflikcie o władze, a takich rzeczy się nie zapomina. Na dodatek stary szermierz rywalizował z równie wybitnym mistrzem miecza, Yagyū Munenorim (postać historyczna), o protekcję Tokugawy. Nadmieńmy również, że Yagyū był bliskim doradą Ieyasu podczas konsolidacji władzy. Munenori prowadził, jak wielu zresztą szermierzy, własną szkołę, która została objęta patronatem samego Tokugawy i po jego dojściu do władzy styl walki Yagyū Shinkage-ryū stał się oficjalnym (tj. nauczanym na szeroką skalę w okresie pokoju). W pewnym sensie Shigurui opowiada historię upadku wielu szkół szermierki na przykładzie dojo Kogan- ryū.

Shigurui ma wiele inkarnacji. Na początku była to powieść („Suruga-jō Gozen Jiai”), później w oparciu o nią powstała manga, a następnie stworzono genialną animację. Oprawa wizualna Shigurui jest obłędna i dopiero po przeczytaniu mangi zdałem sobie sprawę z tytanicznego wysiłku twórców, ponieważ ożywili biało-czarny świat i nadali mu cechy malarstwa epoki. Zresztą to nie koniec; prześwietlone kadry, pejzaże feudalnej Japonii, pola ryżowe, lasy bambusowe, anatomiczny przekrój ciała podczas walk oddający dynamiczne piękno ludzkiego ciała. To chyba najpiękniejsze anime jakie dane było mi oglądać. Poza tym Shigurui robi coś, czego ostatnio obecnie filmy nie robią – opowiada historię obrazem. Kinematografia ostatnio za bardzo sili się na imitowanie literatury, ale jej siła leży właśnie w kadrach, ujęciu świata z perspektywy, o której nie mam pojęcia – to chyba jednak jest dygresja.”

#starszezwoje – blog ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

#historia #ciekawostkihistoryczne #japonia #rysunek #manga #myrmekochoria