Jest czwartą kobietą, która…

Jest czwartą kobietą, która została doktorem Kościoła katolickiego. Była mistyczką, wizjonerką, poetką, kompozytorką, wykładowczynią i przede wszystkim reformatorką. Hildegarda z Bingen to nawet dzisiaj, tysiąc lat po jej śmierci, niezwykle intrygująca kobieta i święta Kościoła katolickiego.

Trudno w skrócie opisać to, czym się zajmowała, ponieważ była pionierką praktycznie w każdej dziedzinie, którą podejmowała i badała. Żyła 81 lat, a więc niezwykle długo jak na czasy średniowiecza. Promowała zdrowy tryb życia, który dzisiaj określilibyśmy jako popularny „work-life balance”, choć oczywiście nie ograniczała się tylko do tego.

Dzięki przychylności papieża pozwoliła sobie na krytykę ówczesnego #kler’u, a także domagała się większego uznania dla roli kobiet w społeczeństwie i Kościele.

Hildegarda tworzyła nie tylko poezję czy sztuki moralne, ale także niesamowite kompozycje muzyczne. Były one nowością w sztuce muzycznej i sakralnej. Były trochę inne od śpiewanych wówczas chorałów – zawierały w sobie emocje. Według amerykańskiego historyka i badacza średniowiecza, Bruce’a Holsingera, Hildegarda w swoich kompozycjach muzycznych zawierała nie tylko sferę emocjonalną, ale także opisywała ścisły związek między muzyką a ciałem kobiety (pisał tak w książce „The Flesh of the Voice: Embodiment and the Homoerotics of Devotion in the Music of Hildegard of Bingen (1098-1179)”). O swojej muzyce pisała, że jest jedynie zapisem wizji Boga, jakie otrzymywała.

Zapraszamy do wykopywania pełnej historii: https://www.wykop.pl/link/4670957 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#europa #wiara #katolicyzm #historia #sredniowiecze #ciekawostki