Dlaczego Żydzi bali się…

Dlaczego Żydzi bali się Polaków
Wczorajsza konferencja prasowa premiera Morawieckiego i zamieszanie dookoła ustawy IPN
uświadomiło niektórym, jak odmienne jest żydowskie i polskie doświadczenie Holokaustu. Dziennikarz
NYT wprowadził do polskiej dyskusji perspektywe Żydów. Ta perspektywa jest w sumie bardzo słabo
obecna w polskiej narracji o wojnie. Tak naprawdę można ją znaleźć co najwyżej w niektórych niszowych książkach.
Czytam właśnie jedną z tych niszowych ksiązek – „Jest taki piękny słoneczny dzień” Barbary Engelking. Jest tam kilka ciekawych relacji, które zmieniają spojrzenie na Holokaust.
Najciekawsze są własnie relacje Żydów, którzy przetrwali. Te relacje są słabo obecne
w świadomości ludzi. Pamiętamy bohaterów, pamiętamy cierpienia, zupełnie nie pamiętamy
tego jak postrzegali nas inni. Pomyślałem więc, że warto wykopać te przekazy żydowskie z książki
Engelking i zrobić mały cykl postów tematycznych na ich temat. Niestety relacje nie są dostępne
online, cytuje je za tekstem Engelking. Na ogół są to relacje zachowane w Żydowskim Instytucie
Historycznym lub Instytucie Jad Washem.
Na początek temat: strach. Żydzi bali się Polaków. Ten wątek pojawia się w wielu relacjach.
Na przykład we wspomnieniach dwunastoletniej Haliny Złotnik ukrywającej się na wsi: „Polaków bałam się nie mniej niż Niemców. Polak – to był ktoś, co na ulicy wyzywał i rzucał za mną kamieniami. A teraz był to ten, który zwykłym donosem może pozbawić życia mnie i tych wszystkich, którzy się mną opiekują”.
Tego typu świadectw nie znajdziemy w polskich podręcznikach.
Polska edukacja historyczna koncentruje się na lukrowanych, naiwnych, dziecinnych wręcz opowieściach o tym jak Polacy mężnie pomagali innym.
Z pewnością było wielu Polaków, którzy pomagali.
Faktem jest, że to Polacy mają najwięcej drzewek w Yad Vashem.
Z punktu widzenia Żyda ukrywającego się w lesie czy polu trudno było jednak poznać kim jest
dany Polak, którego widzieli. Nie dało się poznać, czy był mordercą, donosicielem czy mógł nieść jakiś ratunek.
Stąd zapewne niepewność i lęk. Każdy Polak mógł być potencjalnie mordercą lub donosicielem.
Strach był więc uzasadniony.
Żydzi bali się Polaków ponieważ wielu z nich faktycznie stwarzało dla nich zagrożenie.
Dla wielu osób będzie to niewygodna prawda.
Trudno jej jednak zaprzeczyć.
Można się oburzać i zakazywać mówienia na ten temat. Takie reakcje są jednak dziecinne i niedojrzałe.
Strach wynikał z tego, że to właśnie Polak mógł wydać Żyda i zdecydować o jego śmierci.
Polacy byli często panami życia i śmierci Żydów.
Spisane reakcje Żydów mogą być przesadzone, człowiek żyjący w nieustannym strachu o własne życie nie jest często w stanie oceniać rzeczywistości w sposób adekwatny.
A jednak ten strach mówi nam coś o nas samych, mówi o tym jakie były relacje polsko-żydowskie, jak Żydzi postrzegali Polaków.
Strach przed Polakami był typowy dla trzeciej fazy zagłady Żydów (po 1942 roku).
Na początku Niemcy stłoczyli Żydów w gettach, potem mordowali w obozach, na końcu pozostały te jednostki, którym udało się uciec.
Uciekinierzy musieli ukrywać się we wsiach czy miastach i byli zdani na łaske lub niełaske Polaków.
Właśnie z tej zależności od Polaków wynikał strach.
Jeśli osoba, którą widze na ulicy może mnie rozpoznać i wydać Niemcom – naturalne jest, że będę się jej bał.
Aleksandra Sołowiejczyk-Guter w swoim okupacyjnym dzienniku zapisała: „Wiesz Zygmunt – mówi kiedyś Luka – śmiesznie, w ghecie bałem się Niemców, tu boję się tylko Polaków. Bo Niemiec nie rozpozna mnie na ulicy, bo Niemiec nie wymyszkuje, że tu, na poddaszu mieszka dwóch niedomordowanych ludzi. […] No dobrze, broni Zygmunt, ale przecież ten Polak nie jest groźny dla ciebie sam przez się, ale dlatego tylko, że może cię oddać w ręce niemieckie. Więc czy należy go więcej winić niż Niemca. – Tak, bo Niemiec jest moim wrogiem, a Polak moim współbratem”
Abraham Śniadowicz mówił tak: „Gdyby nie Polacy, moglibyśmy spokojnie przeżyć ten krytyczny czas, bo Niemcy nie pokazywali się po wsiach”
Podobne zdanie przedstawia Pinkus Kornhauser w relacji, spisanej po wojnie,
zawierającej opowieść o tym, jak uciekajał z Ochotnicy koło Nowego Targu wraz z kolegą: „po drodze stale musieli się ukrywać. Bali się Niemców i Polaków. Może nawet więcej Polaków. Bo Polak prędzej odróżnił Żyda jak Niemiec”
Symcha Hampel w dzienniku prowadzonym w czasie ukrywania się we wsi Kamińsk (ta relacja
jest chyba najmocniejsza, najgłośniej oskarża Polaków) „Polska jest chyba jedynym krajem na świecie, w którym całe niemal społeczeństwo wydawało Niemcom każdego ukrytego Żyda, ich współrodaka. Muszę podkreślić, że tysiące niewinnych dzieci żydowskich zostało w ten sposób wydanych w ręce zbrodniarzy niemieckich i wysłanych do komór gazowych. Polacy spisali się tam bardzo dzielnie i chlubnie”. „Jest to winą całego społeczeństwa polskiego, a w pierwszym rzędzie kleru polskiego. […] Dopiero teraz, żyjąc jako Polak, mogłem sobie dokładnie zdać sprawę, jak dalece zakorzeniony był antysemityzm w polskim społeczeństwie. […] Ksiądz z ambony niejednokrotnie mówił o Żydach i gorąco dziękował Panu Bogu za to, że pozbawił nas raz na zawsze od tych pasożytów. Wdzięczni byli Hitlerowi za tę brudną robotę”
Henryk Rubanek: „polskie społeczeństwo składa się z warstwy chłopów w dominującej części, która jest niekulturalna i nieucywilizowana i przeważnie ciemna, i za krowę lub za kilka metrów kartofli gotowa jest w obecnym stanie wierzyć we wszystko. Morale u niej równają się zeru”.
Zdaniem Rubanka Polacy byli zadowoleni z Zagłady Żydów, ponieważ: „1) w pierwszej chwili przyniosło im to duże korzyści materialne (chciwość); 2) z głupoty dali sobie wmówić, że Żyd to jest ich wróg (propaganda), pozwolili odwrócić swoją uwagę od istotnego wroga – Niemców; 3) brak silnej woli i ambicji (zamiast wziąć się do pracy, łatwym kosztem chcieli pozbyć się konkurenta); 4) przypodobanie się Niemcom”
Można się oburzać na te przekazy, można krzyczeć, że wszyscy ci Żydzi kłamali a fakty były zupełnie inne. Nie sposób jednak zakrzyczeć czyjegoś głosu. Jeśli ktoś mówi, że się bał, to na ogół znaczy, że się bał. Z czegoś ten strach wynikał.
#neuropa #historia #polityka