Czym różni się Ayn Rand od…

Czym różni się Ayn Rand od Dostojewskiego?Egzystencjalizm a modernizm
Niektórzy mogliby uznać tytuł za druzgocący dla Ayn Rand, ponieważ jakiekolwiek porównanie do Dostojewskiego może wydać się ironią z danego twórcy; Krasicki i Dostojewski, Camus i Dostojewski, nawet Czechow i Dostojewski, występuje tutaj dla czytelnika klasyków jednoznaczne rozróżnienie nie tylko na formę, ale przede wszystkim na treść. Musimy też pamiętać, że dojrzałość pisarza objawia się u niego dojrzałością jego czasów i tak mimo, że Szekspir wielkim poetą był czasy Szekspira nie były na tyle dojrzałe (przede wszystkim przed-industrialne), że i niektórzy krytycy literaccy i pisarze jak Elliot odmawiają mu miano klasyka a nadają mu miano pisarza uniwersalnego. Jaka jest różnica, można się spytać? Przede wszystkim dojrzałość czasów. Tak czy inaczej przejdźmy do Dostojewskiego.
Proza rosyjska znacząco różni się od europejskiej, przede wszystkim nie żywi tak znaczącego pozytywizmu i mimo, że sam Dostojewski jak i Bierdiajew opisywali znaczące postępy technologiczne nigdy nie uznali tego (jak Comte) za rozwój moralny. Zawsze proza Rosyjska jak i Polska wyrażała pewną nadzieję na rozwój technologiczny, wystarczy wspomnieć Prusa, który przecież w znanej większości Lalce łączy pozytywistę – który wierzy w postęp jak i romantyka – który chciałby wierzyć, że ten postęp implikuje postęp moralny. Mniej niegodziwości, mniej zła – Prus nie kończy dzieła ponieważ o końcu dzieła mogą coś powiedzieć ludzie o końcu czasów, Paruzji lub przy uderzeniu asteroidy. A więc sam Dostojewski w swoich tekstach wyraża dość powszechną opinię o naturze ludzkiej – jest ona zdeformowana i uznając to dopiero może iść do czegoś lepszego. To oczywiście chrześcijańska idea grzechu pierworodnego. Raskolnikow zaś odrzucając ją odrzuca też niedoskonałość ludzkiej duszy uznając, że znajduje się w miejscu pełnego jej potencjału. A przecież okazuje się, że jest inaczej i realizm rosyjski miał nam to dobitnie udowodnić.
Nie ma u Dostojewskiego trzech etapów ludzkości – mitycznej, religijnej i naukowej ponieważ Dostojewski nie wierzy, że cywilizacja naukowa (której uosobieniem był ZSRR) miałaby stać wyżej moralnie niż mityczna czy religijna. Zresztą większość Rosjan odrzucała to patologiczne rozróżnienie częściej skłaniając się do millenaryzmu w którym koniec XIX wieku miał przynieść olbrzymie zmiany społeczne i geopolityczne a także religijne. Nikt jednak nie mówił, że było to dobre. Nihilizm polityczny zakładał, że wszystko musi upaść żeby zbudować coś dobrego od nowa. Dostojewski ostrzegał w Braciach Karamazow przed tym projektem, który wyczuwał wśród inteligencji Petersburga i Moskwy. Otóż jeden z braci w Braciach wpadł do cerkwi, powywracał wszystko a potem czując się dumnym ustawił wszystko od nowa i oddał pokłon Wielkiemu Rozumowi. Żadnej wolności – niech prowadzi Rozum. I to Rozum z wielkiej litery jak w czasie Rewolucji Francuskiej!
Ayn Rand, kiedy bolszewicy zabrali jej rodzicom aptekę mogła przyjąć manichejski punkt widzenia – nie było średnich ludzi, byli tylko dobrzy i źli. Istniały tylko dwa obozy. Nawet największy biedak należał do jednego z tych obozów. Tutaj zaczyna się największe podobieństwo i największa różnica między Rosenbaum a Dostojewskim. Dla pierwszej nie istnieje człowiek szary, dla Proroka Rosji człowiek szary jak najbardziej istnieje. A zarazem widać, że Ayn Rand przybyła do świata zachodniego z Rosji. Czuć chociażby w Atlasie Zbuntowanym tą wielką eschatologiczną nutę gdzie grupa ludzi zbawia świat tym samym pokazując, że są Dobrem, Ahurą Mazdą, Gabrielem zabijającym Węża. Hemingway za pewnie nie odczuwał tej wielkiej manichejskiej walki Dobra ze Złem tak jak to odczuwała go Ayn. I tak też w jej czasach następuje rozłam wśród żydowskich braci. Jedni – wystarczy wspomnieć Kuronia czy Michnika – żyjący w granicach wpływów ZSRR prowadzą intelektualną walkę dla Dobra – ZSRR i komunizmu. Dla żydów w sferze wpływów amerykańskich takich jak Arendt czy Rand ZSRR jest imperium zła i chaosu. Reagan uznaje to intelektualne starcie i z rycerza wolności robi motyw przewodni swojej kampanii.
Człowiek szary żyje jednak dalej a Ayn Rand popełnia tutaj niewybaczalny błąd. Wciągając nas w ramy upolitycznienia wszystkiego de facto przyjmuje założenia Marksa dotyczące kultury w której to wszystko jest podporządkowane kulturze jako takiej. I tak kultura, a przede wszystkim kultura polityczna jest tym co człowieka w największej mierze konstytuuje. Nie religia, nie biologia i ewolucja człowieka (dlatego Jordan Peterson ma problemy w Kanadzie) ani nie etyka, ale kultura polityczna. Tym samym Ayn Rand rozróżniła dwa obozy władzy w której jeden, zły, jest obozem Chaosu, drugi zaś, dobry, jest obozem Porządku. Nie ma nic pomiędzy.
Dostojewski odrzuca tak samo Marksa jak i egzystencjalizm radykalny w którym egzystencja człowieka jest jego jedyną osią życia. Bohaterowie wszystkich jego książek żyją wielkim, że się tak wyrażę, chrześcijańskim indywidualizmem, gdzie zbawienie leży tylko w rękach danego bohatera. Ayn Rand także uważa, że zbawienie leży w rękach każdego bohatera, ale oprócz tego istnieją dwa zwalczające się obozy. Lub inaczej, jeden nawet nie musi walczyć ponieważ ma racje co jest znane wszystkim którzy przeczytali Atlas Zbuntowany. To opróćz tego to czysta myśl marksistowska, która musiała zostać w umyśle Alicji Rosenbaum skoro uciekła ze Związku Rad. Jej przyszłe poparcie anarchokapitalizmu jest niczym innym jak chęcią stworzenia systemu gospodarczo-politycznego gdzie Dobrzy mogliby wygrać ze Złymi. Gdzie nie istnieje Czyściec. I tak samo jak z Atlasu Zbuntowanego został wykreślony ojciec Amadeusz, który miał rozgrzeszać wszystkich złych bohaterów (patrz – przedmowa) tak z umysłu Rand została usunięta cała klasa średnia i została arystokracja Ducha, którą pewnie Dostojewski w jednym ze swoich dzieł zmieszał z błotem i pokazał, że realia Rosji prędzej zostawiłyby wielkich ludzi na wiosce niż w Moskwie.
Egzystencjalizm chrześcijański w końcu ma nie po drodze z modernizmem gdzie istnieje czas stary i nowy. Taki egzystencjalizm w końcu nie akceptuję funkcji człowieka jako jego kluczowej osi życia. Dla egzystencjalizmu chrześcijańskiego kluczowe jest poszukiwanie, delficka zasada mówiąca – Poznaj samego siebie – W systemie modernistycznym z funkcją trzeba już się urodzić, dlatego najlepiej ujmują modernizm systemy faszystowskie lub totalitarne takie jak komunizm.
To różnica między Rand a Dostojewskim i między światem manichejskim a chrześcijańskim.
Obserwuj #ockham
Inne moje wpisy:
***
Czy Rzymianie czcili te same bóstwa co Babilończycy i mieszkańcy Skandynawii – https://www.wykop.pl/wpis/30732475/wielosc-bogow-czy-babilonczycy-wikingowie-grecy-i-/
O pewnym ciekawym rzeczowniku arabskim – https://www.wykop.pl/wpis/29935577/o-pewnym-ciekawym-rzeczowniku-arabskim-otwieranie-/
***
#gruparatowaniapoziomu #publicystyka #socdem #4konserwy #neoreakcja #anarchokapitalizm #aynrand #literatura #historia #filozofia #socjologia #kultura #religia #redpill #chrzescijanstwo #mikromodlitwa (Czy mogę tagować ten chrześcijański tag? Proszę o odpowiedź) #mirkomodlitwa #jordanpeterson #egzystencjalizm
Na zdjęciu – Rosja w XIX wieku