50 lat – tyle zajęła Japonii…

50 lat – tyle zajęła Japonii transformacja z zacofanego i rokującego na przyszłą kolonię kraju trzeciego świata do światowej potęgi, która pokazała carowi, co znaczy nowoczesna wojna na lądzie i (zwłaszcza) morzu.

Kwestią czasu było, aż któreś z nowoczesnych mocarstw upomni się do Japończyków o zawarcie stosunków dyplomatycznych. Szlak przetarł komandor floty USA Matthew Perry, który wymusił nawiązanie handlu działami swojej eskadry wycelowanymi w brzegi Kraju Kwitnącej Wiśni. W ciągu kilku następnych lat Japonia nawiązała kontakty z szeregiem państw Europy, m.in. Holandią, Brytanią, Francją czy Rosją. Japończycy zauważyli, jak bardzo są w tyle za „cywilizowanym światem”. W tzw. okresie Meiji podjęto szereg reform mających unowocześnić cesarstwo. Zlikwidowano feudalizm, usprawniono przestarzały system administracyjny, zmieniono gospodarkę w znacznym stopniu (reforma finansowa, podatkowa, industrializacja), wprowadzono kalendarz gregoriański. Zmieniono także armię na poborową, na wzór zachodnich. Możliwe, że wojsko przechodziło najbardziej dynamiczne zmiany; na akademiach wojskowych uczyli się przyszli oficerzy japońscy, na zachodnich wzorach opierano nowe konstrukcje, a sama armia była szkolona pod okiem oficerów z Europy i USA. W końcu, w 1889 roku, uchwalono konstytucję Cesarstwa Japonii.

Wraz z gospodarką, systemem rządów, armią Japonia przejęła jeszcze jedną cechę prowadzenia państwa ówczesnych mocarstw – tendencje do podbojów. Pierwszą próbą cesarskiej armii była wojna chińsko-japońska 1894-1895. Wojna trwała mniej niż rok, w tym czasie Japończycy zdołali pobić chińską flotę w bitwie u ujścia Yalu oraz dotrzeć do półwyspu Liaodong, znajdującego się w kontynentalnych Chinach. Dla Chin była to sromotna porażka, ponieważ od zawsze uważały się za lepszych od Japonii, a nawet za kraj, który zaprowadził tam ład i porządek przed laty. W wyniku tej wojny Japonia zatrzymała Tajwan oraz wysepki blisko niego. Dzięki wygranej Japończyków niepodległość zyskała również Korea, która do tej pory była pod zwierzchnictwem Chin. W późniejszym okresie zostanie ona zajęta przez Kraj Kwitnącej Wiśni.

Kolejną przeszkodą do dominacji Japonii w tamtej części świata była Rosja. W interesie cara było zdobycie portu na dalekim wschodzie, w którym woda nie zamarzała. Wobec tego Imperium Rosyjskie wydzierżawiło od Chin półwysep Liaodong, wraz z portem Artur, który był przez Rosjan cały czas rozbudowywany. Poza tym Rosja podpisała umowę na budowę Kolei Mandżurskiej, mającej za zadanie połączyć port z Koleją Transsyberyjską. Tymczasem rosyjska marynarka wojenna na wschodzie wyglądała licho. Jedyne dwie bazy, które Rosja posiadała w tamtym regionie to wspomniany wcześniej Port Arthur oraz Władywostok, które nie dość, że są od siebie oddalone o ok. 2,2 tysięcy kilometrów, to jeszcze trasa od jednej do drugiej przebiega przez teren, na którym stacjonują okręty japońskie. Do najlepszych nie należało również wyszkolenie carskich marynarzy, którzy nie mieli wcześniej okazji wykazać się w bitwie, a do treningów w czasie pokoju nie przywiązywano większej uwagi. Mimo to, Rosjanie parli się do wojaczki, myśląc, że to będzie szybkie zwycięstwo oraz zdobycie nowych terenów i zysku. Ich toku myślenia nie podzielali sojusznicy, szczególnie Francuzi, którzy bali się o moc sojuszu podpisanego z Rosjanami w razie potencjalnej porażki. 6 lutego 1904 roku Japonia zerwała stosunki dyplomatyczne z Rosją, z powodu odrzucenia przez nią propozycji o podziale interesów na Dalekim Wschodzie, wg której Mandżuria miałaby przypadać Rosjanom, a Korea – Japończykom. O godzinie 0:28 9 lutego Japonia zaatakowała rosyjską flotę na Dalekim Wschodzie w bitwie pod Czelumpo, dotkliwie osłabiając ją. Wobec tego ataku, Car wypowiedział wojnę Cesarzowi.

Rosjanie nie docenili potęgi Japonii. Ta wygrywała większość bitew, chociaż niejednokrotnie traciła więcej żołnierzy. Do największych zwycięstw lądowych Cesarskiej Armii należy bitwa nad rzeką Yalu, bitwa pod Jinzhou, bitwa pod Delisi oraz bitwa pod Mukdenem, która pieczętuje porażkę rosyjskiego niedźwiedzia. Wielkość Rosji okazała się być jej słabością, ponieważ biedne linie zaopatrzeniowe nie dawały rady. Faktu tego nie ułatwiało nieukończenie kolei w Chinach. Jeżeli chodzi o Japonię, to jej siły lądowe wypadły bardzo dobrze, natomiast jej marynarka wypadła wręcz idealnie. W przeddzień wojny Rosja posiadała trzy główne floty: Bałtycką, Czarnomorską oraz flotę Oceanu Spokojnego (zaatakowaną we wspomnianej bitwie pod Czelumpo). Ta ostatnia, oprócz tego, że została osłabiona będąc celem pierwszego ataku, to jeszcze nie miała jak odpowiedzieć, ponieważ ówczesna woda była zamarznięta i nijak nie szło wypłynąć. Wobec tego, Rosjanie wysłali na pomoc Flotę Bałtycką. I tu zaczyna się symfonia niekompetencji Rosjan. Najpierw, zaraz po wypłynięciu z Cieśniny Duńskiej, zaatakowali brytyjskie statki rybackie, myśląc, że to japońskie siły (nie żartuję). Z tego powodu (oraz także z tego, że Japonia podpisała z Imperium sojusz w 1902 roku) Brytyjczycy zamknęli kontrolowany przez nich Kanał Sueski dla floty rosyjskiej. W związku z tym, bałtyccy marynarze musieli przemierzyć oceany dookoła Afryki, aby wspomóc towarzyszy. W czasie tego okropnego rejsu załogi okrętów miały tendencje do ostrzeliwania się bez powodu oraz kupowania dzikich i agresywnych zwierząt, które zabijały marynarzy. Kiedy 27 maja 1905 roku, po trwającym ponad pół roku męczącym rejsie Flota Bałtycka dotarła do brzegów Korei, została zdziesiątkowana przez sporo mniejszą flotę Japońską. Podczas gdy Japonia straciła jedynie 3 torpedowce (a w bitwie brało ich udział przeszło 40), tak Rosjanie stracili niemal całą flotę. Przed wojną flota rosyjska była jedną z większych na świecie, a po jej zakończeniu była niewiele silniejsza od floty austro-węgierskiej. Znany jest też polski akcent w tej bitwie: chorąży Jerzy Wołkowicki (późniejszy generał) miał powiedzieć: „Walczyć do końca, a potem wysadzić okręt w powietrze i ratować się”. Za swoją postawę otrzymał order św. Jerzego.

Po tym ogromnym ciosie dla Rosjan, car zadecydował o podpisaniu pokoju w Portsmouth, 5 września 1905 roku. Japonia otrzymała Południowy Sachalin, Port Arthur oraz pozostałe koncesje rosyjskie w Mandżurii, a także przyzwolenie na swobodę działań w Korei (de facto zezwolenie na jej aneksję).

Porażka w wojnie z Japonią była jednym z powodów rewolucji 1905 roku, mającej kolosalne skutki na przyszłość Imperium Rosyjskiego. Już po tej wojnie Japonia stała się mocarstwem na miarę światowej. Kto by wówczas pomyślał, że wystarczyło zaledwie kolejne 30 lat, aby Japonia była w stanie zająć tereny w każdą stronę kilka tysięcy od Tokio oraz podskoczyć flocie brytyjskiej, czy amerykańskiej?

#historia #japonia #rosja #gruparatowaniapoziomu #wojsko