Hodowcy spoglądają na martwe…

Hodowcy spoglądają na martwe bydło (ponad 700 sztuk), które otruło się trującymi roślinami przez noc, Australia 1907.

#starszezwoje – blog ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

#historia #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #myrmekochoria

Armaty wewnątrz HMS Warrior…

Armaty wewnątrz HMS Warrior (1860).

#starszezwoje – blog ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

#historia #ciekawostkihistoryczne #statki #fotohistoria #militaria #myrmekochoria

Mężczyźni przed barem…

Mężczyźni przed barem „Wiewiórka” w Sztokholmie, 1895.

#starszezwoje – blog ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

#historia #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #szwecja #myrmekochoria

Aliancki żołnierz z Koroną…

Aliancki żołnierz z Koroną Rzeszy na głowie podczas przeszukiwania jaskini w Siegen, Niemcy 3 kwietnia 1945 roku.

#starszezwoje – blog ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

#historia #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa #fotohistoria #myrmekochoria

Czy #neuropa to taki Front…

Czy #neuropa to taki Front Ludowy? Koalicja osób o totalnie różnych poglądach, ale jednoczonych przez jedną rzecz, reakcją na panszenie się prawaków z #4konserwy i #konfederacja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tak serio to chyba nie, bo komuniści i socjaliści są na #antykapitalizm xD

#heheszki #historia

#lodz #historia Osiedle im….

#lodz #historia

Osiedle im. Motwiłła-Mireckiego w Łodzi jest jednym z najbardziej znanych i najstarszych łódzkich osiedli. Zostało wybodowane w latach 1928–1931 przez łódzki magistrat. Wówczas była to wyjątkowa inwestycja w skali kraju. Osiedle w tamtym czasie było bardzo nowoczesne. Gazowe oświetlenie ulic a w mieszkaniach elektryczność, bieżąca woda i kanalizacja. Początkowo miało to być osiedle robotnicze ale czynsz był zbyt wysoki dla klasy robotniczej, więc na osiedlu mieszkania wykupowała głównie łódzka inteligencja.

Za jednopokojowe mieszkanie z kuchnią – 40 zł miesięcznie, za dwa pokoje z kuchnią – 60 zł, a za trzy pokoje z kuchnią – 85 zł.

W II RP lat 30-tych przeciętne zarobki wynosiły 250 złotych.

W nocy z 14 na 15 stycznia 1940 roku na osiedlu Mireckiego miała miejsce największa akcja wysiedlenia mieszkańców. Tej nocy wypędzono ok. 5000 osób. Lokatorów budynków budzono waleniem w drzwi. Po otwarciu, do mieszkań wchodzili uzbrojeni Niemcy prowadzeni przez volksdeutschów pełniących rolę tłumaczy, nakazując zaskoczonym mieszkańcom opuszczenie mieszkań. Niemcy dawali polskim rodzinom 10-20 minut na opuszczenie mieszkania. Osoba dorosła mogła zabrać ze sobą 25 kg bagażu. Wysiedleńców przewożono do dawnej fabryki tkanin B.A. Gliksmana przy ul. Łąkowej 4, gdzie znajdował się Centralny obóz przesiedleńczy (niem. Durchgangslager I der Umwandererzentralstelle Posen, Dienststelle Litzmannstadt). Na dziedzińcu wysiedlonych rejestrowano, a potem pędzono do nieogrzewanych pofabrycznych hal, w których przeprowadzano segregacje rasową oraz oddzielano starsze osoby od dzieci. Dzieci o nordyckich rysach przeznaczano do germanizacji, a sprawne i względnie młode osoby wywożono na roboty przymusowe w głąb Rzeszy. Pozostałą część wywieziono na tereny znajdujące się w granicach Generalnego Gubernatorstwa i zasiedlano nimi powiaty: opoczyński, piotrkowski, łowicki, skierniewicki oraz Podkarpacie. Na ich miejsce zakwaterowano urzędników niemieckich z terenów III Rzeszy oraz Niemców sprowadzonych z krajów nadbałtyckich, z Besarabii, Bukowiny oraz Wołynia.

Po wojnie większość mieszkańców powróciła do swoich domów, które, podobnie jak cała Łódź, przetrwały wojnę bez większych zniszczeń.

Mimo iż od momentu zbudowania na osiedlu nie przeprowadzano większych prac remontowych, staranność wykonania i rozwiązania konstrukcyjno-materiałowe powodują, iż w przeciwieństwie do wielu innych części miasta osiedle nadal jest w dobrym stanie technicznym i wizualnym.

Przyszły mrozy i przypomniało…

Przyszły mrozy i przypomniało mi się jak kiedyś na wsiach pozbywano się starych niedołężnych ludzi.
Babka czy dziadek już nie mogli pracować ani pomagać a tylko generowali koszty, wtedy żadnych emerytur nie było, a rodzice woleli karmić własne dzieci bo te w przyszłości mogly stac się dodatkową parą rąk do pracy na gospodarstwie. Więc kiedy nadchodziła zima i minusowe temperatury to na noc przenosilo się takiego starca do stodoły czy szopy i cyk rano zamarzniete truchlo. Później do domu się wnosilo żeby ogrzać trochę ciało i zachować pozory przed księdzem tóry przyjdzie namascic umrzyka.
Nie wiadomo co przyszłość przyniesie, stare praktyki mogą wrócić i ludzie którzy plodza dzieci z nadzieją że te podadzą im szklankę wody na starość, mogą się przykro rozczarować.
#antynatalizm #przegryw #wies #historia