Demontaż wyposażenia…

Demontaż wyposażenia wałbrzyskich zakładów przez Rosjan.

W dniu 8 maja 1945 roku oddziały 21 Armii zajęły Wałbrzych [wówczas Waldenburg]. Do niezniszczonego działaniami wojennymi miasta bardzo szybko przybyły radzieckie brygady trofiejne. Rozpoczął się demontaż wyposażenia miejscowych fabryk, zakładów i kopalń, które trafiło do Związku Radzieckiego. Prezentujemy fragment wniosku nagrodowego podpułkownika Jewgienija Jacuka, który dowodził jedną z takich brygad. Wynika z niego, że Rosjanie wszelkie prace demontażowe w Wałbrzychu mieli zakończyć do 15 lipca 1945 roku. Do pracy zmobilizowano do 4000 mieszkańców miasta. Do ZSRR trafiło między innymi wyposażenie zakładu chemicznego, koksowni i innych zakładów. Za wzorowe wykonanie przed czasem zadania podpułkownik został odznaczony Orderem Wojny

#historia

Polskie samoloty w kolorze….

Polskie samoloty w kolorze. Bombowiec PZL.37 Łoś i PZL P.11
_______________________
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia i subskrybowania mojego kanału historycznego na YT ➡️ Andrzej Włusek – Historia poza horyzont

#historia #wojna #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #zainteresowania #fotografia #historiajednejfotografii #iiwojnaswiatowa #polska #lotnictwo

Rosyjski…

Rosyjski „Rambo”

Anatolij Lebied – legenda rosyjskiego specnazu, uczestnik pięciu wojen, któremu towarzyszyło przezwisko „Rambo”. Słuchając opowieści o wyczynach Anatolija od niego samego lub jego kolegów, trudno było uwierzyć, że miały miejsce.
Swoją wojskową karierę Lebied rozpoczął w 1981 roku, gdy dostał skierowanie do odbycia zasadniczej służby wojskowej w wojskach powietrzno-desantowych. Już w wojsku postanowił związać swoje dalsze życie ze służbą w mundurze. Na podjęcie tej decyzji z pewnością miały wpływ opowieści jego dziadka, weterana Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.
Po odbyciu służby rozpoczął studia w Wojskowej Uczelni Lotniczo-Technicznej im. Łomonosowa (LWATU – Ломоносовское военное авиационно-техническое училище), a w 1987 roku wyjechał do Afganistanu.

Afganistan
W Afganistanie Lebied był technikiem pokładowym i latał w załodze śmigłowca Mi-8. Zadaniem maszyn tego typu było ewakuowanie rannych, dostarczanie zapasów oraz przerzut grup Specnazu GRU do rejonów działania. Technik pokładowy w takich sytuacjach nie powinien opuszczać maszyny i brać udziału w walce. Jednak Anatolij często łamał ten przepis. Jednym z najbardziej znanych epizodów z tego okresu miał miejsce, gdy grupę zwiadowców niedaleko od planowanego miejsca ewakuacji przycisnął do ziemi ogień karabinu maszynowego wroga. Lebied wraz z drugim pilotem rzucili się w kierunku, z którego dochodziły strzały. Wykorzystując czynnik zaskoczenia dotarli do stanowiska karabinu maszynowego i obrzucili je granatami. To pozwoliło zwiadowcom opuścić zagrożony rejon, lecz mudżahedini usłyszeli wybuchy, zauważyli Anatolija i pilota i rzucili się w pościg za nimi. Ci zaś gnali do śmigłowca, w biegu rzucając granaty za siebie. Gdy skończyły im się granaty zaczepne rażące odłamkami w promieniu 5-10 metrów, w ruch poszły obronne „limonki” o polu rażenia dochodzącym do 200 metrów. Jednak szczęście sprzyja odważnym i obu śmiałków bezpiecznie dotarło na pokład maszyny. Od tego czasu, do Lebiedia przylgnęło określenie „Rambo”.

Bałkany
Po wojnie w Afganistanie, Anatolij Lebied próbował odnaleźć się w cywilnym życiu. Kiepsko mu to jednak wychodziło. Czasy były ciężkie, przy szalejącym bandytyzmie i upadku armii, byłym wojskowym trudno było znaleźć sobie miejsce. Wkrótce wybuchł konflikt w Jugosławii i Anatolij nie namyślając się długo się pojechał na Bałkany, jako najemnik. O tym okresie życia naszego bohatera wiadomo niewiele. Dość powiedzieć, że wrócił pod koniec lat 90-tych. Akurat na początek Drugiej Wojny Czeczeńskiej.

Dagestan i Czeczenia
W 1999 roku islamscy bojownicy z Czeczenii przypuścili zbrojny rajd na Dagestan. Wobec realnego zagrożenia utraty przez Rosję całej republiki najwyższe władze podjęły decyzję o rozpoczęciu operacji wojskowej, która stała się początkiem tzw. Drugiej Wojny Czeczeńskiej. Lebied zgłosił się na ochotnika i z początku służył w składzie samodzielnego oddziału milicji, a potem, gdy bojowników wyparto na terytorium Czeczeni podpisał kontrakt z Ministerstwem Obrony. Został zastępcą dowódcy grupy zwiadu 218. Batalionu, 45. Samodzielnego Pułku Specnazu WDW (wojsk powietrzno-desantowych) i wykonywał najniebezpieczniejsze misje. Został nawet dowódcą głównego odcinka frontu. W 2003 roku wojenne szczęście odwróciło się od Anatolija Wiaczesławowicza. Został ciężko ranny. W rejonie górskiej miejscowości Szatoi wszedł na minę przeciwpiechotną. W wyniku wybuchu mocno ucierpiała prawa noga Lebiedia. Chirurgowi, który przeprowadzał operację nie udało się uratować całej stopy. Część musiała być amputowana, a usunięte fragmenty zastąpiła proteza. Nie zważając na rozległość obrażeń, Lebied po kilku miesiącach rekonwalescencji wymógł zgodę na powrót do służby. Niezwykły przypadek człowieka, który mając orzeczoną drugą kategorię inwalidzką pełnił służbę na równi z pełnosprawnymi. Już będąc inwalidą przeprowadził swoją najbardziej spektakularną akcję – w 2005 roku podczas przeczesywania lasu w rejonie wsi Wiedieno. Według uzyskanych informacji, w okolicy znajdował się duży oddział bojowników. Jednak nie zdołano go wykryć przy pomocy środków technicznych, dlatego też do wykonania zadania skierowano zwiadowców. Lebied jak zwykle szedł na szpicy i w pewnej chwili trójka zwiadowców stanęła twarzą twarz z stojącymi na warcie bojownikami. Czasu na zastanawianie się nie było i Anatolij rozkazał zaatakować. Tymczasem z zamaskowanej ziemianki zaczęli wynurzać się kolejni bojownicy zaalarmowani strzelaniną, lecz trójka zwiadowców położyła gęsty ogień i zaczęła zarzucać przeciwników granatami. Przekonani, że zostali zaatakowani przez o wiele liczniejsze siły, bojownicy zdecydowali się na ucieczkę, nie zwracając uwagi na strzelaninę i rannych towarzyszy. W tej akcji trójka zwiadowców „unieszkodliwiła” ponad 80 ludzi przeciwnika. Komisja nagrodowa stwierdziła, że gdyby grupa zamiast podjąć walkę zaczęła przekazywać informacje pozostałym siłom, to zostałaby zniszczona. Za ten wyczyn Anatolija Lebiedia nagrodzono Złotą Gwiazdą Bohatera Federacji Rosyjskiej. Nagrodę wręczał osobiście prezydent Putin.

Gruzja
Kolejnym konfliktem, w którym przyszło wziąć udział Anatolijowi była wojna gruzińsko-osetyjska. Zwiad WDW przemierzał terytorium Gruzji nie obawiając się żadnych przeszkód: w końcu na przednim pancerzu pierwszego BTR-a siedział Lebied. W pewnym momencie kolumna wpadła wprost na umocnienia zajmowane przez 22 żołnierzy sił specjalnych Gruzji. Zamiast zwyczajowo ruszyć do ataku, Anatolij samotnie poszedł porozmawiać z gruzińskim dowódcą i przekonał go do poddania placówki. Przechwycono także kilka HUMVEE, w tym takich do zwiadu elektronicznego. Po kilku dniach zwiadowcy Lebiedia dotarli do portu w Poti, gdzie zaminowali i zatopili kuter gruzińskiej marynarki wojennej. Doszliby i do Tbilisi, tylko nie było już takiej potrzeby. Ponieważ łączność szwankowała, a spadochroniarze dostali rozkaz przeć naprzód, to gdy Gruzja skapitulowała jakiś roztropny oficer w samochodzie dogonił i samodzielnie powstrzymał kolumnę.

Śmierć
Śmierć upomniała się o Anatolija Lebiedia 27 kwietnia 2012 roku. Ironią losu, Bohater Rosji, kawaler Orderu Świętego Jerzego 4 klasy, Orderu Męstwa i Orderu Czerwonej Gwiazdy, człowiek, który zwycięsko wyszedł z niezliczonych bitew i potyczek zginął w cywilnym wypadku drogowym. Jadąc motocyklem Lebied stracił nad nim kontrolę i uderzył w krawężnik w okolicy parku „Sokoliki”. W wyniku odniesionych obrażeń zmarł na miejscu przed przyjazdem pomocy. „Jechał jakieś 500 metrów przede mną – zeznał naoczny świadek wypadku, Ilja – Od uderzenia o betonowy blok stracił przytomność. Zmarł szybko, nie cierpiał.

pokaż spoiler #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #wojsko #historia
Źródło : https://www.facebook.com/JWK.LUBLINIEC/posts/2854034711326844

Moskwa, 1982 rok….

Moskwa, 1982 rok.

#starszezwoje – tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

#historia #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #rosja #myrmekochoria

29 stycznia 1946 roku…

29 stycznia 1946 roku „Żołnierze Wyklęci” z 3 Wileńskiej Brygady Narodowego Zjednoczenia Wojskowego pod dowództwem Romualda Rajsa „Burego” wkroczyli do wsi Zaleszany, zamieszkanej przez prawosławnych Białorusinów.

Najpierw zastrzelili Teodora Sacharczuka, który nie chciał dać im owsa. Podobny los spotkał Stefana Weremczuka. Następnie kazali mieszkańcom zebrać się w jednym domu. Wyprowadzili na zewnątrz nastoletniego Piotra Demianiuka (syna sołtysa) i Aleksandra Zielinkowa, których zastrzelili.

Zebranym w domu mieszkańcom oznajmiono, że zostaną zamordowani, a wieś – spalona. Zablokowali drzwi i podpalili budynek. Mieszkańcom udało się uciec przez okna i tylne drzwi. W międzyczasie „żołnierze” podpalili inne budynki we wsi.

W pożarach lub z powodu oparzeń zginęło łącznie 14 osób, w tym siedmioro dzieci (łącznie z dwutygodniowym niemowlęciem).

Tego samego dnia „Wyklęci” spalili Wólkę Wyganowską. W pożarze zginęły dwie osoby.

Były to pierwsze zbrodnie krwawego rajdu grupy „Burego” po Podlasiu na przełomie stycznia i lutego 1946, podczas którego zginęło łącznie 79 cywilów.
#neuropa #historia #bekaznarodowcow #bekazprawakow #iiwojnaswiatowa #polska #zolnierzewykleci #takaprawda #4konserwy #konfederacja

Spisz (Spiš, Scepusium,…

Spisz (Spiš, Scepusium, Szepesség, Zips) należał do 1918, tak jak cała Słowacja, do Królestwa Węgierskiego. Na mocy decyzji Rady Ambasadorów z dnia 28 lipca 1920 mała część (170 km²), czyli 4,64% żupy spiskiej, została przyłączona do II Rzeczypospolitej. Na inkorporowanym przez Polskę terytorium znajdowało się 14 wsi, w których mieszkało około 9000 ludzi. W trzech wioskach polskiego Spisza – Falsztyn, Niżne Łapsze, Niedzica – stosunki pańszczyźniane istniały do 1934.

Ustawa z dnia 20 marca 1931 r. o zniesieniu żelarstwa likwidowała pańszczyznę i inne powinności feudalne żelarzy umownych oraz dokonywała ich uwłaszczenia. Zniesienie żelarstwa i uwłaszczenie nastąpiło w latach 1933-1934 w drodze wykupu.

Istniejącą na Węgrzech pańszczyznę określano tam terminem „żelarstwo” (zsellérség, želiarstvo), nieznanym polskiej terminologii historyczno-prawnej, pochodzącym od węgierskiego rzeczownika zsellér, oznaczającym bezrolnego chłopa.

W 2007 żył jeszcze 104-letni Jan Janos, ostatni mieszkaniec tych ziem pamiętający stosunki żelarskie.

Przez okres siedemnastu lat Jan Janos był żelorzem, czyli poddanym, na którym spoczywał obowiązek pracy w dobrach klucza dunajeckiego. Ojciec Jana za otrzymane 3 morgi pola od właściciela zamku musiał pracować aż 140 dni na polu pańskim. Jan Janos podjął się robocizny w bardzo młodym wieku, jako jedenastoletni chłopiec pasł siedem siwych wołów i piętnaście jałówek. Niestety jego praca nie była uznana za równą pracy dorosłego mężczyzny, trzy dni liczono jako jeden dzień. W wieku trzynastu lat pracował już jak dorosły mężczyzna, kosił zboże, łąki. W okresie zimy pracował przy młóceniu zboża.

Bezrolni znajdowali się w trudnej sytuacji materialnej, nie posiadali bowiem żadnych środków do życia. Jedyne źródło utrzymania dla siebie i swojej rodziny widzieli w ponownym oddaniu się w feudalną zależność. Położenie ubogiej, bezrolnej ludności w dobrach niedzickich wykorzystał właściciel zamku. Pozornie stwarzając dobre warunki egzystencji. Dawał grunt, mieszkanie, budulec, paszę dla krów (na ogół dla dwóch), furę drewna opałowego miesięcznie oraz możliwość zbierania grzybów i jagód w lasach dworskich. Trzeba tu zaznaczyć, że chłopi żelorze posiadali wolność osobistą, mogli zmienić miejsce zamieszkania po wcześniejszym wywiązaniu się z należności wobec pana.

Praca była kontrolowana, pracujących pilnował administrator, na ogół pochodzenia węgierskiego, pomagał mu karbowy, zwykle gospodarz z Niedzicy. Do obliczania dniówek żelarskich dwór posłużył się systemem kartkowym. Za każda przepracowaną dniówkę żelarz otrzymywał od swojego przełożonego kolorową, pieniężną kartkę. W przypadku nie stawiania się do pracy, spóźnienia, czy niedbalstwa w pracy groziły kary. Pomimo, że żelarze posiadali wolność osobistą, to jednak pan zamku głęboko ingerował w ich życie prywatne. Wyznaczał wiek, w którym mogli wchodzić w związki małżeńskie, był przeciwny podejmowaniu pracy zarobkowej poza dworem przez rodzinę żelarza. Zmiana świadomości wśród żelarzy nastąpiła w czasie I wojny światowej.

Zniesienie pańszczyzny na Spiszu w latach 1931-1934
Zjazd na niedzickim zamku
#historia #polska #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #antykapitalizm #socdem

Pamiętacie znalezioną…

Pamiętacie znalezioną ostatnio przez Mariusza zgiętą złotą monetę, która była na wykopie? ( ͡º ͜ʖ͡º) – Już nie jest zgięta! (╯°□°)╯ Została wyprostowana w firmie specjalizującej się takimi zabiegami. Więcej o złotej monecie i pozostałych skarbach które ostatnio odkrył Golden Maniek dowiecie się tu: www.zwiadowcahistorii.pl/polski-poszukiwacz-w-uk-znajduje-niezwykle-zlote-i-srebrne-artefakty/

Chcesz być na bieżąco? #zwiadowcahistorii – tag z moimi najciekawszymi znaleziskami! Zapisz się też do mikrolisty zwiadowcahistorii lub zaplusuj ten komentarz, bym zawołał Cię do najlepszych znalezisk!

#wykrywaczmetalu #ciekawostki #historia #poszukiwacze #anglia #wykopki #hobby #zainteresowania #monety #numizmatyka #zloto #metalurgia

Czy ofiary Wezuwiusza…

Czy ofiary Wezuwiusza umierały wolniej niż dotychczas sądzono?

Najnowsze badania zespołu naukowców w „Antiquity” przeprowadzone na szczątkach 152 ofiar Wezuwiusza z 79 roku n.e., sugerują że temperatura, która zaskoczyła chowających się mieszkańców nie była aż tak wielka, jak dotychczas sądzono.

W roku 1981, w Herkulanum odkopano szkielety ludzkie pochodzące z I wieku n.e. Razem natrafiono na 55 szkieletów (30 dorosłych mężczyzn, 13 dorosłych kobiet i 12 dzieci). Na odkrycie natrafiono na plaży oraz w komorach dla łodzi przy brzegu. Jako, że wcześniej znaleziono jedynie kilka szkieletów, sądzono że niemal wszyscy mieszkańcy miasta zdołali uciec przez kataklizmem. Jednak odkrycie z roku 1981 zmieniło spojrzenie naukowców. Łącznie odkryto ponad 300 pozostałości ludzkich.

Mieszkańcy Herkulanum, czekający na brzegu na ratunek z morza, zginęli w wyniku uderzenia silnego gorąca. Wysoka temperatura spowodowała skurczenie się członków oraz łamanie kości czy zębów. Temperaturę dotychczas oceniono na około 500°C i sądzono, że śmierć była nagła.

Wspomniane, najnowsze badania jednak zaprzeczają takiej tezie. W kościach natrafiono na występujący kolagen, który w przypadku oddziaływania bardzo wysokiej temperatury powinien się ulotnić. Naukowcy sugerują, że chmura gazów, która spadła na chowających się mieszkańców mogła mieć poniżej 400°C; tym samym ofiary uległy silnemu poparzeniu z zewnątrz, zachowując jednak wewnętrzne organy w stanie takim, aby śmierć nie nastąpiła od razu. Możliwym jest, że śmierć mogła nastąpić także np. w wyniku uduszenia trującymi gazami.

Czy ofiary Wezuwiusza umierały wolniej niż dotychczas sądzono?

#rzym #antycznyrzym #imperiumromanum #historia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #ancientrome #rzym #ciekawostki #venividivici

————————————————————————————–
Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Dotacje

28 stycznia – tego dnia 2006…

28 stycznia – tego dnia 2006 roku zawalił się dach hali Międzynarodowych Targów Katowickich (MTK)

W czasie katastrofy w hali znajdowało się około 700 osób, zwiedzających i wystawców. W jej wyniku zginęło 65 osób, a ponad 170 zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych znalazło się 10 cudzoziemców – Czesi, Słowacy, Niemcy, Belg, Węgier oraz Holender. Była to największa tego typu katastrofa budowlana we współczesnych dziejach Polski.

#faktdnia #historia #katastrofa #slask

Wielki łańcuch który zamykał…

Wielki łańcuch który zamykał cieśninę Bosfor w Konstantynopolu Link do znaleziska:
https://www.wykop.pl/link/5310619/wielki-lancuch-ktory-zamykal-ciesnine-bosfor-w-konstantynopolu/

Chcesz być na bieżąco? #zwiadowcahistorii – tag z moimi najciekawszymi znaleziskami! Zapisz się też do mikrolisty zwiadowcahistorii lub zaplusuj ten komentarz, bym zawołał Cię do najlepszych znalezisk!

#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #rzym #konstantynopol #wojna #starozytnosc

W dniu 27 stycznia 1945 r….

W dniu 27 stycznia 1945 r. żołnierze 60. armii Pierwszego Frontu Ukraińskiego otworzyli bramy KL Auschwitz. Więźniowie witali żołnierzy radzieckich jako autentycznych wyzwolicieli. Paradoks historii sprawił, że żołnierze będący formalnie przedstawicielami totalitaryzmu stalinowskiego, przynieśli wolność więźniom totalitaryzmu hitlerowskiego

#historia #pokolorowane #rekonstrukcjakolorem #iiwojnaswiatowa #brusilow12

Selfie stick i automatyczne…

Selfie stick i automatyczne drukowanie/wywoływanie fotografii z filmu „Panowie, zabiłem Einsteina”, Czechy 1970.

#starszezwoje – tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

#historia #ciekawostkihistoryczne #film #scifi #czechy #myrmekochoria