Uniwersytet w Heidelbergu…

Uniwersytet w Heidelbergu zamieścił w wolnym dostępie pracę Pierwszej Damy naszej bizantynistyki, prof. Małgorzaty Dąbrowskiej z UŁ, pt. Drugie oko Europy. Bizancjum w średniowieczu. To zbiór artykułów naukowych o zróżnicowanej tematyce, koncentrujący się na drugiej połowie istnienia Cesarstwa — specjalnością pani profesor jest przede wszystkim okres Paleologów. Wołam @dumnie, bo łódzka bizantynistyka — to brzmi dumnie! I to nie żart — za sprawą prof. Evert-Kappesowej Łódź wyrosła nam po DWŚ na bodaj najważniejszy po dziś dzień ośrodek bizantynistyki w Polsce. Oraz @Brzytwa_Ockhama, którego uwadze szczególnie polecam artykuł Przemoskwiona wizja Bizancjum a niemiecki bizantynizm Konecznego — dobrze pokazuje on, na jakie manowce wędrują historycy, gdy zarzucają warsztat typowy dla swej dziedziny na rzecz źle pojętego filozofowania ;). #historia #bizancjum #ksiazki #ebooki #zadarmo i niech będzie #lodz Czytaj dalej...

Ofiary kapitalizmu – tak…

Ofiary kapitalizmu – tak szeroki temat ciężko omówić jednym tematem na forum ale polecam, autor dość dobrze to opracował. Ostatnim czasy agresja USA oraz innych państw NATO-wskich na Libię to doskonały przykład wojny imperialistycznej, czyli takiej, którą prowadzi się, by osiągnąć zyski. Ten typ konfliktów jest jak najbardziej powodowany przez kapitalizm (uszczegóławiając – jego szczytową formę, czyli imperializm). Bowiem to w kapitalizmie powstają monopole, które za wszelką cenę gromadzą wartość oraz nie dopuszczają innych podmiotów do konkurencji. Dlatego też Libia – kraj o olbrzymich pokładach ropy, zamożny oraz rozwinięty – padła łupem imperialistów. Była dla nich niewygodnym konkurentem. PS: Wbrew robionym przez pewnego lubującego się w cenzurze i nieznoszącego wolności słowa, skrajnie prawicowego fanatyka, kampanią nienawiści i oszczerstw; wśród zróżnicowanych ideologicznie przecież osób piszących na tagu #antykapitalizm nie spotkałem się z żadnym przypadkiem sympatii do oligarchicznej Rosji Putina (którą wystarczająco dużo krytykuje się w mainstreamie, więc nie widzę powodu dla którego byłaby potrzeba w to się specjalnie angażować). Takie sympatie to domena kucy wraz z ich krulem, czego dowody tu wrzucałem zresztą. #usa #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #redpill #neuropa #4konserwy #wojnaidei #prostaekonomia #libertarianizm #korwin #nacjonalizm Czytaj dalej...

25 sierpnia 1941 roku…

25 sierpnia 1941 roku naczelne dowództwo Armii Czerwonej wydało słynny rozkaz numer 0320, mówiący o tym, że od 1 września 1941 roku ma się rozpocząć wydawanie żołnierzom służącym na pierwszej linii po 100 gramów wódki na dobę. 12 maja 1942 roku rozkaz zmieniono, wstrzymując codzienne wydawanie wódki wszystkim jednostkom frontowym bez wyjątku. Odtąd codzienne dostawy wódki zapewniano jedynie tym pierwszoliniowym oddziałom, które wyróżniły się w działaniach bojowych. W ramach zachęty do walki zwiększono także normę do 200 gramów na dobę. Dla pozostałych jednostek pozostało jedynie 100 gram w dni świąteczne. Ze wspomnień radzieckich weteranów wynika, że piła głównie piechota. Problem w tym, że nawet niewielka dawka alkoholu wydawana tuż przed atakiem działała wyjątkowo mocno na organizmy z reguły niedożywionych żołnierzy, co potem przynosiło tragiczne skutki w walce. Zamroczenie alkoholowe powodowało, że ludzie niepotrzebnie wystawiali się na ciężki ostrzał i ginęli. Alkoholu unikali najczęściej czołgiści i artylerzyści, gdyż nawet niewielka dekoncentracja kierowcy lub celowniczego mogła zaważyć na losie całej załogi. Wódkę wymieniało się wtedy między żołnierzami na inne potrzebne artykuły, po ogólnie przyjętym kursie np. za 100 gramów wódki można było otrzymać 50 gramów słoniny. #historia Czytaj dalej...

MONETY RZYMSKIE NA TERENIE…

MONETY RZYMSKIE NA TERENIE POLSKI FALSYFIKATAMI? Archeolodzy z Uniwersytetu Warszawskiego przeanalizowali monety rzymskie, znalezione na terenie Polski, Ukrainy i Białorusi. Dzięki swoim badaniom doszli do wniosku, że nie pochodzą one z terenów Cesarstwa Rzymskiego, jak sądzono do tej pory, ale zostały sfałszowane. Takie informacji podaje portal internetowy The First News. Setki tysięcy denarów rzymskich zostało odnalezionych na terenach zamieszkałych na początku naszej ery przez plemiona Gotów i Wandalów. Profesor A. Dymowski z UW, który prowadzi badania w tym zakresie wraz z dr. K. Myzginem, wyjawił w rozmowie z agencją PAP, że niektóre z tych monet to falsyfikaty. Monety były posrebrzane, albo pochodziły ze stopu metali, co przypominało srebro. Na wschodnich peryferiach Imperium Rzymskiego, na terenach od wschodnich Niemiec, przez Polskę i Ukrainę aż po zachodnią Rosję powszechnie używano rzymskich denarów. Były one przez tutejszą ludność uważane za wartościowe ze względu na metal, z którego powstały. Jak podaje Dymowski, wartość jednego denara była wyższa, niż żołd dzienny legionisty z I w.n.e. Co więcej, nawet na ziemiach barbarzyńców powszechnie używano ich jako środka płatniczego. Dr. Myzgin twierdzi: „Jesteśmy przekonani, że w I wiekach naszej ery na wschodzie Imperium wymiana towarów przy użyciu pieniędzy (denarów) miała miejsce częściej, niż sądzono”. „W ostatnich latach odkryto kilka warsztatów na Ukrainie, gdzie produkowano fałszywe denary. Sądzimy, że to kwestia czasu, zanim takie warsztaty odkryjemy w Polsce”- dodaje. Dla przeciętnego klienta starożytnego sklepu trudno było odróżnić falsyfikaty od oryginałów, gdyż między poszczególnymi sztukami zachodzą malutkie różnice w ich wyglądzie i wadze (nawet o 1-1,5 grama). Czytaj dalej...