METODA FIORELLI’EGO – JAK…

METODA FIORELLI’EGO – JAK WYDOBYTO SPALONE CIAŁA Z POMPEJÓW? Wybuch Wezuwiusza w sierpniu 79 roku n.e. był potężnym kataklizmem. Po dziś dzień możemy podziwiać szczątki pogrzebanych żywcem mieszkańców Pompejów. A to za sprawą genialnej metody Giuseppe Fiorelli’ego. Ludzie z miasta Herkulanum zostali spaleni żywcem przez tzw. chmurę gorejącą; stąd też brak jest śladów po ciałach. Na chwilę obecną archeolodzy odkryli razem około 1150 ciał. Zachowały się one ze sprawą popiołów pokrywających Pompeje, które szybko zastygały zachowując wewnątrz kształt pogrzebanych ciał. Badaczom udało się przywrócić do życia setki ciał za sprawą wyjątkowej metody. Giuseppe Fiorelli opracował metodę wykonywania gipsowych odlewów ciał. Przez niewielki otwór wlewał gips sztukatorski, który wypełniał całą pustą przestrzeń. Po związaniu gipsu usuwał warstwę popiołu odsłaniając odlewy ciał, przedmiotów, elementów budynków itp. Później zaczęto używać przeźroczystego tworzywa, które pozwalało dostrzec ukryte wewnątrz odlewu zachowane drobne przedmioty, kości. Dzięki Fiorelliemu po dziś dzień możemy zrozumieć, jakie przerażenie towarzyszyło mieszkańcom zniszczonych miast. Metoda Fiorelli’ego – jak wydobyto spalone ciała z Pompejów? #archeologia #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym #ciekawostki ————————————————————————————– Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM! Dotacje Czytaj dalej...

Poznań czy Gniezno? Gdzie…

Poznań czy Gniezno? Gdzie znajdowała się pierwsza stolica Polski? – Historycy spierają się na ten temat od XIX wieku. Ostatnio debatę ożywiły nowe odkrycia archeologiczne. Czy to pytanie ma jednak w ogóle sens? Kopcie! :) A na ilustracji „Wprowadzenie do Polski wiary chrześcijańskiej”, litografia Adriana Głębockiego na podstawie rysunku Rafała Hadziewicza, 1853-1868 r. #polska #historia #gruparatowaniapoziomu #nauka #liganauki #poznan #sredniowiecze #gniezno #mikroreklama Czytaj dalej...

Fragment z ofiarnego kotła…

Fragment z ofiarnego kotła prawdopodobnie ze świątyni Templo Mayor z Tenochtitlan XIV wiek. Przedstawia cykl życia od młodości po ciało gotowe do pogrzebu (brak zębów, przymknięte oczy). „The Aztec were known not only for their sculpture, but also for their expressive and sensitive poetry. The sculpture and poem below provide a glimpse into ways that the cycles of life were portrayed. Look carefully at the sculpture. The three faces represent the cycle of life. In the middle we can see the face of a young man, with all his teeth and wearing an ornament between the nose and upper lip. On either side are two halves of the face of an old, toothless man; these two faces are framed by the symmetrically divided face of a corpse with its eyes closed.” Muzeum #smoczautopia – Tag do obserwowania. Przegląd przedmiotów z różnych muzeów czasem z dłuższym komentarzem. #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #artefaktnadzis #gruparatowaniapoziomu #sztuka #myrmekochoria Czytaj dalej...

#usa #spamhistoriausa…

#usa #spamhistoriausa #historia #starefotografie #gruparatowaniapoziomu Na dziśkoniec. Kolejne wpisy (o ile będzie zainteresowanie) po weekendzie. Dziekuję za plusy przy poprzednich wpisach. Sklepik, saloon… i burdel. Z tym kojarzy się większości amerykańskie miasto z ery popularnie zwanej czasami Dzikiego Zachodu. Jak więc żyło się prostytutce w tamtych czasach? Cieżko i… biednie. Owszem były dziewczyny „pracujące” na własny rachunek i na tyle rozsądne, żeby w odpowiednim momencie skończyć z taka profesją i zainwestować zarobione pieniądze. Jednak w większości przypadków dziwce zwanej często „lady bird” pisany był marny koniec w biedzie brudzie. Dziewczynom część pieniędzy zabierały często ich „madame” czyli burdelmamy, to co zostało, wydawały nierzadko na alkohol lub narkotyki. Dziewczyny trudniące się tym zawodem najczęściej były młode. Większość z nich kończyła „karierę” w wieku około 30 lat… o ile dożyły. Większość prostytutek umierała w wyniku chorób wenerycznych (dane jednego ze szpitali w owym czasie mówiły, że co siódmy pacjent ma kiłę lub rzeżączkę). Dziewczyny były też zabijane przez klientów, alfonsów, byłych lub aktualnych partnerów. Co oczywiste popełniały też samobójstwa lub umierały w wyniku choroby alkoholowej. Niektóre zachodziły w ciążę i umierały przy porodzie na skutek braku opieki. Większość kobiet uprawiających prostytucję w czasach tzw. Old West była słabo wykształcona i niepiśmienna. Sporo z nich miało za sobą poważne kłopoty osobiste. Do zawodu zwykle wchodziły same, nie widząc dla siebie innego zajęcia zarobkowego, ale były też przypadki, że do zejścia na taką drogę zmuszał je partner, mąż lub nawet… rodzice. Podobni Czytaj dalej...

Ile kobiet zginęło na…

Ile kobiet zginęło na frontach II wojny światowej? – Druga wojna światowa to pierwszy konflikt w dziejach, w którym na taką skalę wzięły udział kobiety. Na wielu frontach walczyły ramię w ramię z mężczyznami. I razem z nimi ginęły. Dlaczego o wielu z nich wiemy tak mało? Jaka jest prawdziwa liczba ofiar? Ile kobiet zginęło w II wojnie światowej? Kopcie! :) #nauka #liganauki #historia #gruparatowaniapoziomu #iiwojnaswiatowa #wojna #militaria #mikroreklama Czytaj dalej...

W NIEMIECKIM MIEŚCIE KREFELD…

W NIEMIECKIM MIEŚCIE KREFELD NATRAFIONO NA LICZNE RZYMSKIE ARTEFAKTY W zachodnich Niemczech, w mieście Krefeld, naukowcy natrafili na liczne ślady po obecności Rzymian. Znaleziska pozwalają jeszcze lepiej poznać historię regionu, w czasach rzymskich. Badacze wykopali dziesiątki tysięcy antycznych artefaktów z piachu i gliny nieopodal Renu. Do odkrycia doszło w kwietniu tego roku. W małym mieście nieopodal Dusseldorfu, natrafiono na niemal 6500 grobów, które datowane są na VIII p.n.e. – VIII wiek n.e. W miejscach pochówków bardzo często znajdowały się artefakty, które chowano ze zmarłymi. Cmentarzysko jest jednym z największych tego typów miejsc, z czasów antycznych, znajdujących się na północ od Alp. Krefeld, w czasach rzymskich, był to rzymski obóz wojskowy, który ustanowiono około 69 roku n.e. Miejsce to pełniło strategiczną funkcję, górując nad szlakiem handlowym. Region ten Rzymianie nazywali Gelduba, o czym po raz pierwszy wspomniał Tacyt. Na tym obszarze doszło do wielkiej bitwy pomiędzy Rzymianami i Batawami w 69 roku n.e. (tzw. rewolta Juliusza Cywilisa). Dowodem na to są znalezione liczne szkielety koni – ponad 300. Jak twierdzą naukowcy odkrycie o tyle jest fenomenalne, że potwierdza przekazy źródłowe, a informacje wzajemnie się zazębiają. W niemieckim mieście Krefeld natrafiono na liczne rzymskie artefakty #archeologia #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym ————————————————————————————– Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM! Dotacje Czytaj dalej...

TRYLITONY – WIELKIE BLOKI Z…

TRYLITONY – WIELKIE BLOKI Z KAMIENIA Największe znane, obrobione bloki kamienia odnaleziono w okolicy Baalbek (w Libanie). Chodzi o tzw. trylitony, czyli trzy głazy z okolic sanktuarium z okresu panowania Rzymu na tym terenie. Miały ważyć po 800 ton każdy, chociaż oblicza się, że największy ważył ponad 1000 ton. Stanowiły one podstawę pod świątynię Jowisza (Wielką Świątynię), której budowę ukończono w I wieku n.e. Dla porównania jeden z trylitonów z blokami użytymi do budowy piramidy w Gizie. Kamienie spożytkowane do budowy egipskich grobowców ważyły od kilku do kilkudziesięciu ton (wg różnych obliczeń do 30-50 t). Prawdopodobnie blokami manewrowano w sposób zbliżony do tego, w jaki transportowano kamienie w Egipcie. Eksperymenty wykazują, że 45 osób jest w stanie przetransportować ładunek o wadze 16,5 tony. Pokazuje to, jak wielkiego nakładu pracy wymagało wznoszenie budowli antycznych. Trylitony – wielkie bloki z kamienia #archeologia #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym #ciekawostki ————————————————————————————– Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM! Dotacje Czytaj dalej...

Dasz wiarę? Odc. 32 w którym…

Dasz wiarę? Odc. 32 w którym poznajemy starożytnego Dawkinsa @niedoszly_andrzej zbiera dobrą karmę i dostarcza nam nowy wpis, oczywiście 100% jakości #daszwiare Przy okazji różnych dyskusji o religiach, wierze, niewierze, bogach, bóstwach i co tam jeszcze, często pojawia się pogląd, według którego ateizm, materializm czy racjonalizm są nowinką, postępem, kolejnym krokiem na drodze rozwoju ludzkości. No po prostu nową jakością. Narracja idzie mniej więcej tak: głupi (w wersji bardziej przychylnej – mniej wiedzący) starożytni nie wiedzieli tego, co wiemy my i musieli wymyślać sobie bogów, Boga, diabły, anioły, dewy, skrzaty, elfy i sto innych kategorii nadprzyrodzonych istot. Na szczęście rozwój nauk pozwala nam na stopniowe wycinanie tych zabobonów, a ateizm jest dziejową koniecznością – tak jak pan profesor Dawkins powiedział. Abstrahując od całej dyskusji teizm-ateizm (oraz wszystkiego co między nimi) i prawdziwości stanowisk zajmowanych przez polemistów, chciałbym wam dzisiaj przedstawić Dawkinsów żyjących na subkontynecie indyjskim w VII wieku przed Chrystusem. Poglądy części z nich znalazły ujście w hinduistycznej tradycji znanej jako Ćarwaka lub Lokajata. Na wstępie musimy zaznaczyć, że wiele informacji o tym nurcie przepadło lub jest niejasnych gdyż nie dotrwał on do naszych czasów. Nie jesteśmy nawet pewni skąd taka nazwa – niektórzy twierdzą, że to „przyjemna mowa” lub „słodka mowa” (w sensie: zwodnicza). Inni twierdzą, że pochodzi od czasownika „jeść” gdyż zwolennicy tej szkoły mieli jakoby namawiać do hedonizmu i używania sobie. Uśmiechnięty Ryszard D. Źródeł ateistycznej filozofii ćarwaki można doszukiwać się już w Rygwedzie – mianowicie w części hymnów, które spisano najpóźniej. W Czytaj dalej...

Warto pamiętać: dzisiaj…

Warto pamiętać: dzisiaj rocznica upadku Konstantynopola i tym samym ostatecznego końca Imperium Rzymskiego 29 maja 1453 roku Konstantynopol został zdobyty przez Turków pod dowództwem sułtana Mehmeda II. Mimo heroicznej obrony, miasto nie miało najmniejszych szans – zostało opuszczone przez swoich chrześcijańskich sojuszników z Zachodu (przez część których uważane było zresztą za heretyczne) pomimo tego, że przez stulecia broniło Europy przed zalewem Islamu. Zajęcie miasta i bohaterska śmierć ostatniego cesarza bizantyjskiego Konstantyna XI Dragazesa (człowieka, o którym warto byłoby pamiętać) spowodowały ostateczny upadek Cesarstwa Bizantyjskiego, będącego bezpośrednim spadkobiercą i kontynuatorem starożytnego Rzymu. W godzinach porannych (najpewniej koło godziny 9:00) Turcy wlewają się do miasta przez zdobyte mury i rozpoczynają rzeź. Wbrew swoim doradcom, Konstantyn XI Dragazes rusza na ostateczny, samobójczy bój, prowadząc do walki garstkę śmiałków, szturmując pozycje zajęte przez tysiące Turków. Jego ciała nigdy nie odnaleziono, ale świadkowie, którzy widzieli go po raz ostatni opowiadali o męczeńskiej śmierci – miał się on bić do ostatnich chwil, przebity włóczniami i strzałami. Ze względu na chwalebny sposób jego śmierci, jak również wytrwałość w obronie Chrześcijaństwa (Mehmed II próbował przekupić go lata wcześniej, proponując urząd despotesa Morei w zamian za poddanie Konstantynopola i ułatwienie inwazji na Europę), część kościołów prawosławnych uznaje go za świętego, mimo braku oficjalnej kanonizacji. Zachowane do dzisiaj źródła (m.in. zapiski Chalkokondylesa) wskazują na niesamowitą brutalność Turków, porównywalną wyłącznie z najazdami urządzanymi przez ludy stepowe. Turcy wdzierają się do ko Czytaj dalej...

Spalacz na kadzidło albo…

Spalacz na kadzidło albo konopie, Chiny 1512 rok. Był kiedyś ten przedmiot, ale mamy konopny tydzień w tej serii, więc czemu nie. Ponownie warto zbliżyć na detale, zwłaszcza głowy smoków wkomponowane i wydostające się z płomieni i liści. Muzeum #smoczautopia – Tag do obserwowania. Przegląd przedmiotów z różnych muzeów czasem z dłuższym komentarzem. #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #artefaktnadzis #gruparatowaniapoziomu #narkotykizawszespoko #myrmekochoria Czytaj dalej...

Halabarda (stal: 225 cm,…

Halabarda (stal: 225 cm, prawie 3 kg), Niemcy początek XVII wieku. Skomplikowane zdobienia – warto zbliżyć. Zdobienia przypominają Skyrima. Muzeum #smoczautopia – Tag do obserwowania. Przegląd przedmiotów z różnych muzeów czasem z dłuższym komentarzem. #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #artefaktnadzis #gruparatowaniapoziomu #militaria #myrmekochoria Czytaj dalej...

Zbiór konopi w Kentucky, bez…

Zbiór konopi w Kentucky, bez dokładnej daty, ale XX wiek. W poprzednim wpisie napisałem, że konopia jest najbardziej wpływową rośliną w historii naszej cywilizacji. Nie ma w tym ani krztyny przesady. Większość ludzi ustawiłaby na podium zboża, bo dzięki nim gatunek osiadł, miał nadwyżkę żywności i w rezultacie nadeszła rewolucja neolityczna, która dała nam cywilizację jaką można rozpoznać dzisiaj. Jednak zboża mają niewiele zastosowań: żywność, piwo, pasza dla zwierząt, słoma do pokrycia dachów i wyściółka do spania dla ludzi oraz inwentarza. Konopia zaś znalazła zastosowanie w wielu gałęziach gospodarki i tej rośliny nie zastąpiliśmy w kilku obszarach ekonomicznych przez dosłownie tysiące lat do XIX wieku. Na początek weźmiemy handel i transport. Ożaglowanie większości (90%) statków od pewnie ery brązu, a może zarania żeglarstwa, do XIX wieku było wykonane z konopi! Bez ożaglowań nie ma handlu, transportu ogromnej ilości dóbr, które pochłaniają większe cywilizacje (Asyria, Imperium Rzymskie, Chiny), a nawet coś tak prozaicznego, jak postawienie obelisku watykańskiego jest niemożliwe. Ktoś może powiedzieć można użyć innych roślin na liny jak np. len albo sizal, ale są to o wiele słabsze włókna, nie wszędzie są dostępne plus o wiele słabiej rosną niż konopie, przeto macie mniej surowca. Wyobraźcie sobie, że ziemniaki, przyprawy, kukurydza, srebro z Cerro de Potosi przemierzające pół świata do Chin czy choroby dziesiątkujące ludność Ameryk prekolumbijskich byłaby niemożliwa bez konopi. Zresztą pewnie wszyscy wiedzą, że jednym z pierwszych podziałów historii było używanie przez ludzi różnych metali, ale nikt nie robi zestawienia roślin. Nie liczę już nawet lin w górnictwie i budownictwie. Do tego dochodzą wytrz Czytaj dalej...