Kiedy zaczynałem swój…

Kiedy zaczynałem swój autorski tag #100smiesznychwiosek nie spodziewałem się takiego odzewu.
W prywatnych wiadomościach dostawałem liczne propozycje kolejnych miejscowości, które powinny pojawić się we wpisach.
Na początku istnienia tagu stworzyłem niepisaną zasadę, że każda wieś będzie zilustrowana zdjęciem tablicy wjazdowej bądź prowadzącego do niej drogowskazu. Okazało się, że z tego powodu musiałem wykluczyć sporą część miejscowości, gdyż w Polsce pełno jest przypadków, gdy wieś istnieje „tylko na mapie”, a jej granice nie są formalne wyznaczane – brak jakichkolwiek wzmianek o jej istnieniu, żadnych znaków drogowych, jedynie napisy na domach z adresem sugerują że dana wieś naprawdę w tym miejscu istnieje.
Tym razem jednak sytuacja jest dokładnie odwrotna.
Mówić dziś będę o wsi

Piskorzowice – wieś w Polsce położona w województwie dolnośląskim, w powiecie średzkim, w gminie Miękinia

Etymologia nazwy Piskorzowice nie jest do końca znana. Niemiecki językoznawca Heinrich Adam w swoim dziele o nazwach miejscowości na Śląsku wydanym w 1888 roku we Wrocławiu sugeruje że nazwa pochodzi od staropolskiej formy oznaczającej „piasek”, wymienia dawną nazwę wsi „Pyskerwitz” podając jej znaczenie jako „Sanddorf” czyli tłumacząc na język polski „Wieś piasku, piaskowa wieś”. Natomiast Przedwojenny średzki regionalista Rudolf Smolla w swoim piśmie pt. „Heimatblater fur den Kr. Neumarkt”, w numerze z 1924 roku pisze, że osiedle ma słowiański rodowód a jego nazwa wywodzi się od polskiego słowa „piskorz”, czyli gatunku słodkowodnej ryby. Biorąc pod uwagę, iż wieś położona była ok. 200 metrów od brzegu Odry obie formy wydają się być prawdopodobne.

Najstarszy istniejący zapis o Piskorzowicach pochodzi z roku 1217, kiedy to wzmiankowana była w wielu dokumentach historycznych jako Piscorouice, jako Peiskertwitz.
Wieś ta w dawnych archiwach jest dobrze udokumentowana, wymieniana w licznych dokumentach, gdzie podaje się kolejnych właścicieli i ceny, które zapłacili za miejscowość, na przykład dokument z 1326 roku, który stwierdza nabycie wsi przez rycerza Guntera von Lukowa.

Dokument z roku 1786, który podaje nazwę wsi jako Peiskerwitz, stwierdza, że we wsi znajdowała się szkoła, cmentarz oraz gospoda, a miejscowość zamieszkuje 17 gospodarzy, znajdował się tam także prawdopodobnie kościół. Do Jak na XVIII-wieczne warunki była to średniej wielkości, tętniąca życiem wieś. W tamtych czasach bowiem całą rodzinę przypisywano do jednego gospodarza. Źródła podają że w czasach największego rozkwitu we wsi mieszkało około 200 osób, a niektóre sugerują nawet liczbę 500 stałych mieszkańców.
Do dzisiejszych czasów zachował się plan wsi z roku 1945.
Według archiwalnych wpisów dołączonych do planu we wsi znajdował się m.in. dąb im. Adolfa Hitlera posadzony tam na początku lat 30. (rośnie tam do dziś), a w okolicy wału na Odrze znajdowała się siedziba strażnika przeciwpowodziowego.

Położenie wsi okazało się bardzo strategiczne dla hitlerowskich Niemiec pod koniec II wojny światowej. Miejscowość została w grudniu 1944 włączona w pas obronny „Oder-Breslau”, a wieś stała się obronnym przyczółkiem. Aby ostatecznie zamknąć pierścień wokół Twierdzy Wrocław Armia Czerwona musiała zdobyć Piskorzowice i wyprzeć całkowicie oddziały niemieckie w kierunku miasta.
Niemcy pokładali wielkie nadzieje w „Oder-Breslau”. Goebbelsowska propaganda podawała, że tylko Odra powstrzymuje „czerwoną zarazę przed zalaniem Rzeszy”.
Niemcy nie przewidzieli jednak, że wyjątkowo ostra zima sprawi, że Odra zamarznie.
W nocy z 29 na 30 stycznia 1945 Sowieci, przeprawiając się z prawego brzegu Odry przez lód prawdopodobnie w okolicy dawnego portu promu rzecznego, który przed wojną skracał drogę cywilnym podróżnym.
Prawie całkowicie wybity został broniący się tutaj batalion SS „Speckman”. Dowództwo niemieckie stacjonujące w Twierdzy Wrocław w akcie desperacji wysłało do Piskorzowic elitarną 11 kompanię oddziału pułku SS Besslein (jako ciekawostkę dodam, że prawdopodobnie służyli w nim wachmani z obozu koncentracyjnego Auschwitz).
Tak swoje walki w Piskorzowicach wspomina jeden z esesmanów Georg Haas, który w latach 70. wydał książkę pt. „Płomienie nad Odrą”:

Na skutek naszego silnego obstrzału natarcie radzieckie zaczęło się załamywać, byliśmy już prawie we wiosce i myśleliśmy, że idziemy dobić „Iwana”, kiedy nagle zza budynków wyjechały przeklęte czołgi Stalina, wybuchła potworna panika, byliśmy wprost dziesiątkowani. (…)

Następnie żołnierz opisuje odwrót swojej kompani w stronę Wrocławia, ciężkie walki w lasach Piskorzowic i „morze krwi”, jakie zostało tam przelane. Autor pisze również, że wszędzie było czerwono od krwi i wybuchów. Piskorzowice to były

wrota piekieł, masowy grób 11 kompanii.

Ze 123 ludzi należących do tej kompanii, wchodzącej w skład pułku „Besselein”, zdolnych do dalszej walki przetrwało 23. Niemcy w trakcie desperacji przerzucili w to miejsce jeszcze cały oddział Volkssturmu, słabo wyszkolony i uzbrojony. W niedługim czasie został on praktycznie zmiażdżony. Niemieckie niedobitki przedostały się do oblężonego Wrocławia, gdzie wzmocnione przez nowych ludzi brały udział w obronie Twierdzy. Bitwa, a zwłaszcza jej finał, była wielkim sukcesem wojsk radzieckich. Został złamany jeden z najsilniejszych punktów oporu armii niemieckiej. Nie jest znana dokładna liczba poległych, ale musiała być znaczna, skoro jeszcze wiele lat po wojnie można było natrafić tutaj na ludzkie szczątki. Większość z nich do dziś pozostała Nieznanymi Żołnierzami, wiadomo jedynie że mieli oni pochodzenie niemieckie i słowackie. Wiele rodzin żołnierzy wysłanych na piskorzewski front do dziś nie jest pewna, czy zginęli oni w tej wsi czy w późniejszym oblężeniu Wrocławia.
Nieliczne nekrologi, między innymi ten przechowywany w średzkim archiwum wydane zostały na długo po zakończeniu walk.

Alfred Dziak, jeden z pierwszych osadników w Pisarzowicach, pobliskiej miejscowości, tak wspomina swój pierwszy pobyt w Piskorzowicach w 1947 roku:

Byłem wtedy młodym chłopakiem. zatrudniłem się przy wycince drzew. W Piskorzowicach było mnóstwo starych dębów, mocno uszkodzonych przez działania wojenne. Wszystkie drzewa wycinaliśmy wtedy ręcznie, piłą „moja-twoja”. Odgarniając liście wokół następnego drzewa, które mieliśmy wyciąć, moja ręka natrafiła na jakiś twardy przedmiot. Wyrwałem go z podłoża. Był to skorodowany hełm niemiecki, z którego wypadła ludzka czaszka. Po chwili zauważyłem, że pod ściółką znajduje się kompletny szkielet żołnierza. Był na nim pas, ładownice, manierka, nawet karabin, który po przeładowaniu jeszcze działał. Był to okres po zdaniu broni, więc wyrzuciłem go do pobliskiego stawu…

Natomiast pan Jan (nazwisko nieznane), tak przedstawił swoją relację z pobytu w Piskorzowicach: –

W Pisarzowicach mieszkam od 1943 roku. Dostałem się tutaj jako przymusowy robotnik. W trakcie samej bitwy nie było mnie w tej miejscowości. Zostałem wywieziony wraz z innymi w głąb Rzeszy. Wróciłem tutaj dopiero w maju 1945 roku. Chciałem zamieszkać w tej wsi. Chodziłem wtedy na spacery do Piskorzowic. Wioska praktycznie nie istniała, wszędzie unosił się nieznośny fetor i na każdym kroku leżały ciała poległych żołnierzy. W trakcie jednego ze spacerów natknąłem się na spaloną stodołę. Musiała być czymś w rodzaju szpitala polowego. W środku znajdowało się około 10 zwęglonych trupów niemieckich żołnierzy. Wszędzie leżały hełmy, puszki na maski gazowe, manierki i broń, a z pobliskich drzew sterczały tylko kikuty…

Piskorzewice podczas walk zostały całkowicie zniszczone. Z całej wsi zachował się jedynie jeden budynek. Plany odbudowy wsi i zamienienia go w PGR nigdy nie doszły do skutku, także dziś na tym terenie znajdują się jedynie fragmenty fundamentów dawnych domów, murowanych ścian, pozostałości po dawnym cmentarzu oraz ruiny bunkrów.

Po wojnie w ostatnim domu mieszkali jeszcze ludzie, ale ostatni mieszkaniec opuścił go w okolicach 2006 roku. Budynek został już rozebrany, a wieś Piskorzewice została uznana za oficjalnie wyludnioną w roku 2011.

Jedynym śladem po niej został jedynie drogowskaz stojący w Pisarzowicach, wskazujący drogę do ruin dawnej miejscowości.

Porównanie planu Piskorzowic do zdjęcia satelitarnego z Map Google, 2010

Źródła:
https://polska-org.pl/

Peiskerwitz — tajemnicze Piskorzowice


https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP8MWU

PISKORZOWICE. Wieś, która nie istnieje.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Piskorzowice_(województwo_dolnośląskie)

Fotografia drogowskazu autorstwa Olgierda Rudaka, udostępniona na licencji CC-BY-SA 3.0

#dolnyslask #iiwojnaswiatowa #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #qualitycontent #gruparatowaniapoziomu