Działo kolejowe…

Działo kolejowe „Gustaw”

„Schwerer Gustav” (ciężki Gustaw), przez żołnierzy nazywane „Dora” było niemieckim działem kolejowym kalibru 800 mm. Jest największym i najbardziej kosztownym w produkcji działem w historii.

W marcu 1936 roku na polecenie Adolfa Hitlera rozpoczęto pracę nad działem, które określano jako Maginot-Linien-Bezwinger czyli zdobywcą lini Maginota. Na początku 1937 roku przedstawiono projekt wstępny działa. Opracowany on został w ramach tzw. Sofort-Programm, szybkich prac mających na celu opracowanie projektów nowoczesnej artylerii kolejowej. Wtedy opracowano też działa kalibru 150 mm, 170 mm, 200 mm, 240 mm, 280 mm. Pierwotnie działo o kalibrze 800 mm miało służyć do niszczenia francuskich umocnień na granicy, a więc linii Maginota. Minęła jednak kampania w Polsce, rozpoczęła się niemiecka ofensywa na zachodzie, a przedłużające się prace nad projektem o dużej trudności opóźniły wyprodukowanie działa. Ostatecznie nie użyto go we Francji. Jego budowę ukończono dopiero w 1942 roku. Było ono prezentem od Gustava Kruppa dla Adolfa Hitlera, który w dowód wdzięczności i na cześć konstruktora Gustava Kruppa nadał działu nazwę „Gustav”.

„Gustaw” był ogromną konstrukcją. Do transportu musiał być on rozkładany przy pomocy dźwigów kolejowych, co, podobnie jak składanie trwało około 6 tygodni. Aby broń funkcjonowała jak należy „Gustaw” wymagał czterech torów – dwóch wewnętrznych dla samego działa oraz dwóch zewnętrznych dla dźwigów kolejowych, które były niezbędne do jego montażu. Do montażu musiało zaangażować się około 1400 ludzi – robotników, techników, wartowników. Ochronę przed wrogim lotnictwem zapewniał pułk artylerii przeciwlotniczej. Na wagonach zaopatrzeniowych były transportowane pociski, które z kolei były ładowane za pomocą małego dźwigu i wózków. Z powodu żmudnego procesu ładowania oraz dużej masy pocisków, która dochodziła nawet do 7,1 t, można było wystrzelić około 2-3 pocisków w ciągu godziny. Zważywszy na siłę działania jednego pocisku było to jednak całkiem dużo.

Swój chrzest bojowy „Gustaw” przeszedł latem 1942 roku podczas oblężenia Sewastopola, jego pocisk przebił wtedy 9-metrową warstwę ziemi i strop z żelbetonu, po czym eksplodował w podziemnym składzie amunicji. Działo pod Sewastopolem znajdowało się 14 dni, w tym czasie wystrzeliło około 20 pocisków. Mimo tego „Gustaw” nie sprawdzał się na miarę oczekiwań z powodu niecelności i dużego rozrzutu pocisków. Następnie działo skierowano pod Leningrad, jednak tam nie dotarło z powodu radzieckiej kontrofensywy.

„Gustawa” odesłano do Niemiec w celu przeprowadzenia remontu. Został prawdopodobnie zniszczony aby zapobiec przejęciu przez nieprzyjaciela.

#historia #iiwojnaswiatowa #bron #zdjeciazwojny